REKLAMA

Sport

Bocian i syn marnotrawny

Opublikowano 09 marca 2018, autor: Małgorzata Fudali Hakman

Wiadomo, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, tym bardziej skostniały bocian, ale mrozy mogłyby już odpuścić. Kiedy w czasie sparingu Cariny Gubin z Piastem Czerwieńsk zobaczyłam wysoko nad głową jakieś lecące ptaszysko pomyślałam – To chyba bocian! Ciężko było stworzeniu, bo mróz nielichy był i wiatr okrutny wiał. A bocian sprawiał wrażenie bardzo wyczerpanego, myślałam, że bidulek przysiądzie na moment na skraju boiska i pokibicuje zmarzniętym cokolwiek piłkarzom…, ale nie. Dzielnie dawał radę przeciwnościom i po zatoczeniu koła nad Okrąglakiem (może chciał zobaczyć, kto gra?) poleciał na zachód. Jakaś nadzieja wstąpiła w moje serce. Może w końcu będzie cieplej, bo przecież piłkarze aż pałają żądzą gry na murawie, która przypomina zamarznięty beton.

Wróciłam do sparingu, bo nawiasem mówiąc, warto było. Lider okręgówki lał, jak chciał, Piasta Czerwieńsk i wynik 5:3 nie oddawał ogromnej przewagi, jaką mieli piłkarze z Gubina. To największy rywal Promienia do awansu. I podejrzewam, że to ostatni mecz tych rozgrywek rozstrzygnie, kto ten upragniony awans zdobędzie. Cztery godziny później swój ostatni mecz kontrolny rozegrali podopieczni Grzegorza Tychowskiego. Drużyna prezentuje się całkiem nieźle. Mimo braku Piechowiaka radzili sobie bardzo dobrze, a Brazylijczycy robili różnicę i nie dziwi fakt, że włodarze klubu walczą z taką zaciekłością, żeby piłkarze zza oceanu mogli nadal grać w Promieniu.

Delta Sieniawa wygląda bardzo solidnie i nie przewiduję, żeby opuściła ligę okręgową.

Czarni Żagań będą na pewno bardzo groźni. Jankes plus bracia SZ. dają gwarancję gry na wysokim poziomie. Ich agresywna i twarda gra niejednej drużynie dała się we znaki. Przekonała się o tym Carina w jesiennej rundzie, kiedy zaliczyła wpadkę właśnie z Czarnymi.

Dla Unii Kunice zaświecił promyczek nadziei. Do będącej w strefie spadkowej drużyny w rundzie rewanżowej dołączy jej syn marnotrawny, czyli Mariusz Kościesza. Popularny „Maniek” nagrał się już w B klasie i chce pomóc swoim kolegom w utrzymaniu się w okręgówce.

W najgorszej sytuacji jest Stal Jasień. Nie wiem, co musiałoby się wydarzyć w klubie, żeby beniaminek nie znalazł się z powrotem w A klasie.

Nasi czwartoligowcy nie lśnią w rozgrywkach. Sprotavia utrzyma się pewnie bez żadnych problemów i niestety fajerwerków. Choć może pojawienie się w składzie Kalu Uche, podobno krewnego innego sławnego Nigeryjczyka o tym samym nazwisku i imieniu, spowoduje rewolucję w Szprotawie. Póki co na sławie wujka nie da się daleko ujechać.

Gorzej jest z Budowlanymi Lubsko. Choć Robert Ściłba jest dobrej myśli, to lubszczanie są naprawdę w bardzo trudnej sytuacji. Wydobycie się z dna będzie drużynę z Lubska kosztować wiele trudu, ale nie z takich opresji Budowlani wychodzili obronną ręką. Czy liga ruszy w terminie, zobaczymy już jutro. Ja w każdym razie wybieram się na pierwsze mecze i zapraszam wszystkich chętnych. Może przyleci znajomy bocian?

Napisz komentarz »