REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Odszedł we śnie

Opublikowano 02 marca 2018, autor: bj

Miał 44 lata. Pełen życia, planów na przyszłość. Uśmiechnięty, wesoły. Tak Roberta Bergstoff, z domu Kurzawa, zapamiętają najbliżsi. Wczoraj (w czwartek, 1.03.) żegnali go po raz ostatni.

Odszedł nagle, w niedzielę, 25.02. W kolejną, 4.03., obchodziłby swoje urodziny. Skończyłby 44 lata. Do domu, z pracy w okolicach Cottbus, przyjechał w piątek, 23.02. Tego samego dnia do jego nowo wybudowanego domu w Lubanicach został przywieziony zapas peletu.

– Cały garaż jest tym wyładowany. Wiadomo, że są mrozy, a dla niego najważniejsze było dbanie o rodzinę. Razem z partnerką wychowywał jej córkę, Kornelię. Mówił o niej „moja kochana myszka”. Dziewczynka miała koło półtora roku, gdy się poznali. Szybko nauczył się nią opiekować, nawet zaplatał warkocz… Teraz szykował się do jej komunii, do której ma przystąpić w tym roku. Bardzo lubił sportowy styl, ale już planował kupić garnitur specjalnie na tę okazję – opowiada Elżbieta Kurzawa, mama pana Roberta.

Wszystko miało się tak dobrze układać. Zaledwie od kilku miesięcy zamieszkał w nowym domu.

– Zameldował się w nim pod koniec roku. I nie zdążył się tym domem nacieszyć… –  przeciera oczy pani Elżbieta.

Zmarł we śnie

 

Żeby przeczytać więcej, kup gazetę „Regionalną” lub dostęp do wszystkich treści płatnych.
Liczba słów ukrytego tekstu: 217

Kup gazetę w kiosku

ten artykuł znajduje
się w numerze
Cena gazety: 3,00 zł brutto
LUB Wyślij sms

Wyślij sms o treści: AP.GRR
na numer: 79068
Cena sms: 11,07 zł brutto
LUB Wykonaj szybki przelew

Szybkie przelewy i płatności
kartą poprzez dotpay.pl
Kwota przelewu: 5 zł brutto


Aby odblokować treść wpisz otrzymany kod:


UWAGA! Otrzymany kod jest ważny przez 7 dni i odblokowuje wszystkie płatne treści.

 

Napisz komentarz »