REKLAMA

Sport

Niepotrzebne męczarnie

Opublikowano 02 marca 2018, autor: Piotr Piotrowski

Żagańscy siatkarze wygrali 3:0 z najsłabszą drużyną II ligi, choć rywale wcale tanio skóry nie sprzedali. – Powinniśmy ich zbić w 50 minut, tymczasem dostosowaliśmy się poziomem do ich gry. Były niepotrzebne męczarnie i nerwówka – skwitował po meczu szkoleniowiec WKS-u Sobieski Żagań.

Ostatni mecz u siebie w fazie zasadniczej rozgrywek WKS wygrał 3:0 (25:21, 25:15, 25:19). Skazani na pożarcie siatkarze Juve Głuchołazy pokazali pazur już w pierwszym secie. Przez 7 minut nawet prowadzili. Dobrze atakowali, blokowali i serwowali. A żaganianie na parkiet wyszli jakby niemrawi. Kilka ostrych słów i zmian trenera pomogło. Od stanu 5:8 podopieczni Artura Chaberskiego włączyli drugi bieg, szybko wychodząc na prowadzenie 9:8. Kilkoma efektownymi zagraniami popisali się Paweł Skibicki, Przemysław Kępski i Alan Goltz, po czym gospodarze odjechali na 6 punktów (15:9), kontrolując sytuację już do końca seta. Druga odsłona to scenariusz z pierwszej. Początek wyrównany i od stanu 7:7 odskoczenie żaganian na 6-punktową przewagę (13:7). Podobnie było w trzecim secie.

 – To był taki mecz do wygrania i zapomnienia. Niestety, moi zawodnicy trochę dostosowali się do poziomu rywali, którzy nie bez powodu zajmują ostatnie miejsce w tabeli i mocno odstają od reszty stawki – powiedział po meczu niepocieszony A. Chaberski, trener WKS-u Sobieski. – Wyszło nudne widowisko.

Z Juve Sobieski zagrał w składzie: Kubera, Ruciński Goltz, Kępski, Bocianowski, Kulczycki (libero) oraz Majewski, Szczepaniak i Bogdanowicz.

W najbliższą sobotę, 3 marca, żaganianie zagrają – dla odmiany – z liderem rozgrywek, Orłem w Międzyrzeczu. To właśnie od wyniku tego spotkania zależy, które ostatecznie miejsce zajmą w tabeli przed play-offami.

– Obecnie to jest drugie miejsce, ale w przypadku porażki z Orłem, możemy spaść na czwarte i wtedy w play-offach zagramy z Astrą Nowa Sól, którą w tym sezonie dwukrotnie pokonaliśmy – mówi A. Chaberski. 

Napisz komentarz »