REKLAMA

Wasze sprawy, Zdrowie

Prędzej kopnę w kalendarz!

Opublikowano 23 lutego 2018, autor: Piotr Piotrowski

Żali się mieszkaniec Żagania, który, choć jest honorowym dawcą krwi i miał trzy zawały, musi kilka miesięcy czekać na wizytę u kardiologa w 105. Szpitalu Wojskowym!

Romuald Bogatyrów od kilku lat leczy się u kardiologa. Przyznaje, że wizyty są coraz rzadsze, a kolejki do lekarza – coraz dłuższe.

– Ostatni raz byłem u kardiologa w listopadzie ubiegłego roku. Po wyjściu miałem zgłosić się do pani w rejestracji po karteczkę z terminem na kolejną wizytę. Oczom nie wierzyłem, gdy zobaczyłem datę – 18 września! Na nic zdało się moje tłumaczenie, że jestem honorowym dawcą krwi i przez 40 lat pomagałem innym. Muszę czekać i koniec! Przeszedłem trzy zawały i nie mogę tak ryzykować. Prędzej kopnę w kalendarz, zanim się doczekam wizyty. A na prywatną mnie nie stać. Żyję ze skromnej renty inwalidzkiej i ledwo starcza mi na leki oraz opłaty. Dziwię się, że żagański szpital nie honoruje ogólnopolskiej zasady, że krwiodawca nie musi czekać w kolejce, aby zostać przyjęty do lekarza, również specjalisty.

 

Przyjmie bez kolejki

Dzięki „Regionalnej” pan Romuald zostanie przyjęty bez kolejki.

– Sprawę trzeba wyjaśnić i to jak najszybciej. Honorowy dawca krwi może czekać maksymalnie siedem dni, aby dostać się do specjalisty – mówi Marek Femlak, zastępca dyrektora 105. Szpitala Wojskowego. – Jeśli ten pan jest krwiodawcą, to nie ma wątpliwości, że powinien zostać przyjęty poza kolejnością. Czasami jest tak, że pacjenci wybierają lekarzy, którzy rzadziej przyjmują, dlatego termin wizyty się wydłuża. Niemniej, temu panu należy się wizyta bez kolejki, o co osobiście zadbam – obiecuje.

 

Napisz komentarz »