REKLAMA

Samorząd

Gucio wdychawek i łysiak wspaniały

Opublikowano 23 lutego 2018, autor: bj

Bóg słońce, łysiak wspaniały, Maja, Gucio, drążek, piksy, tablety, białko – tak w slangu nazywane są narkotyki. Teraz narkotykowego słownika policja uczyć będzie nauczycieli i rodziców. Żeby wiedzieli, o czym tak naprawdę rozmawiają dzieci.

Ale narkotykowy słownik to nie wszystko. Żarska policja ma też edukować rodziców i nauczycieli za pomocą metalowej walizki. Chodzi o walizkę z fifkami, lufkami, młynkami do marihuany, a także różnymi proszkami, kryształkami, suszem do złudzenia przypominającymi marihuanę, heroinę, extasy. Do tego w walizce są saszetki z „dopalaczami” i sporo innych gadżetów. 

Co kryje walizka?

O walizce chciał opowiedzieć (19.02.) radnym powiatowym Maciej Sałek, komendant żarskiej policji. Ale na posiedzenie komisji przyszedł bez niej. Radni kategorycznie stwierdzili, że chcą ją zobaczyć, dlatego jeden z mundurowych, na polecenie komendanta, w te pędy walizkę do starostwa przywiózł.

Zawartość zaprezentował sam komendant, tłumacząc, że posłużyć ona ma do edukacji rodziców i nauczycieli. Pokaz uzupełniony został m.in. o słownik slangu narkotykowego. I to z niego radni się dowiedzieli, że amfetamina to inaczej białko albo dynamit, ekstazy to piksy lub tablety, LSD to bóg słońce, kokaina to bazooka, grzyby halucynogenne to łysiak wspaniały, morfina to Maja lub siostra, dopalacze to drążek, a wąchacze to Gucio.

Podejrzane woreczki

– Gucio… Kto by pomyślał, że tak może się nazywać jakiś specyfik do wąchania – zastanawiała się Małgorzata Issel, wicestarosta.

Okazuje się, że czujność powinny wzbudzać nie tylko niewinne nazwy, ale również przedmioty.

– Podejrzane są woreczki strunówki, jeśli dużo ich rodzic znajdzie u swojego dziecka, powinien się tym zainteresować – fachowo wyjaśniał M. Sałek. W takich woreczkach często są rozprowadzane narkotyki.

Inną ciekawostką była cena umieszczona na woreczku z heroiną.

– Gram kosztuje ok. 200 zł – pokazywał M. Sałek. Prezentował przy okazji kryształki, tabletki, zwitki sreberek i kolorowe torebki.

– Niestety, sporo z tych rzeczy bez większych problemów kupić można w internecie, jako tak zwane materiały kolekcjonerskie – odezwał się Dariusz Dyba, radny i jednocześnie kierownik posterunku policji w Przewozie.

Radni po koli brali do ręki i dokładnie oglądali każdy woreczek. Aż do chwili, gdy M. Sałek powiedział, że wszystko zbiera, żeby jego spece od narkotyków mieli co prezentować podczas spotkań edukacyjnych.

– Nie zostawiliście czegoś tam sobie? – uśmiechała się do kolegów radnych Helena Sagasz, przewodnicząca Rady Powiatu.

M. Sałek rozwiał wszelkie wątpliwości.

– To materiał demonstracyjny, wiec tylko udaje narkotyki – pouczył komendant.

Napisz komentarz »