REKLAMA

Sport

Na motocykl jeszcze przyjdzie czas

Opublikowano 02 lutego 2018, autor: Jakub Kłyszejko

– Głód ścigania ma przyjść dopiero w marcu – mówi Regionalnej Adam Skórnicki, trener Falubazu. Nasi żużlowcy budują formę w Szklarskiej Porębie.

Patrząc na humory zawodników, musi być trener zadowolony z tego zgrupowania?

– Myślę, że atmosfera wygląda na dobrą, ale jeszcze dużo ciężkiej pracy przed nami. Część już została wykonana, ale mamy chłopaków, którzy są w różnym momencie przygotowań. Niektórzy w poprzednim sezonie zmagali się z poważnymi urazami, więc jeszcze wiele przed nimi. Na szczęście czasu do sezonu jest jeszcze sporo.

Na co w Szklarskiej Porębie kładziecie największy nacisk?

– W ciągu dnia nie mamy za dużo wolnego czasu. Jeżeli jest, to wykorzystujemy go na to, aby chwilę się zregenerować. Codziennie mamy zaplanowane różne atrakcje i dużo czasu spędzamy razem. Jesteśmy z tego zadowoleni, że pomimo nasilenia treningów pojawia się wieczorna forma relaksu.

Jak będzie wyglądała dalsza część przygotowań po powrocie do Zielonej Góry?

– Większość chłopaków ma rozpisane swoje plany. Nasi juniorzy też od grudnia mają zaplanowane wszystkie treningi. Kadrowicze niedługo pojadą na swój obóz, także kolejne tygodnie również będą pracowite.

Kolejna szansa na spotkanie się w takim gronie będzie dopiero podczas „60 godzin z Falubazem”?

– W tak licznej grupie na pewno tak. Nasi najmłodsi zawodnicy i ci, którzy będą mieli czas, pojadą na trzy-cztery motocyklowe dni.

Drużyna myśli już o sezonie, czy na tę chwilę najważniejsze jest zbudowanie formy fizycznej?

– Są profesjonalistami i na razie nie okazują tego głodu. To na razie nie ma sensu. Trzeba go poczuć dopiero w marcu. Na razie ich organizmy są tak zmęczone, że wystarczają im obecne treningi. Na motocykl każdy chce wejść wtedy, kiedy wie, że jest przygotowany na sto procent.

Motocykle 125 prawo jazdy kat b
Napisz komentarz »