REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Poprosili prezydenta o pomoc

Opublikowano 02 lutego 2018, autor: bj

„Mamy prawo do oddychania czystym powietrzem. Żary” – z takim transparentem czekali na prezydenta Andrzeja Dudę żarscy ekolodzy.

Kilkadziesiąt osób czekało w środę, 31.01., przed żarskim Ratuszem, na Andrzeja Dudę, prezydenta RP. Przyjazd zaplanowany był na godz. 17. Ostatecznie prezydent dotarł tuż przed godz. 18.

W tłumie słychać było odgłosy niezadowolenia. Ktoś narzekał, że „zabrali nam czołgi i zostawili tylko takie jak dla czterech pancernych”. Ktoś inny mówił o „niszczeniu konstytucji i planach zburzenia warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki”. Byli też tacy, którzy narzekali po prostu na brak punktualności.

Kilkakrotnie z oddali słychać było sygnały ostrzegawcze policyjnych radiowozów, co za każdym razem powodowało ożywienie i ustawianie się oczekujących w równym rządku.

 

Prosimy pana prezydenta o pomoc

Około 20-osobowa grupa z żarskiej Fundacji Rozwoju Ekologicznego i Ochrony Środowiska „Eko-Lubusz” czekała na prezydenta z banerem. Było na nim napisane: „Mamy prawo do oddychania czystym powietrzem. Żary”.

– Gdy nadjechała kolumna, krzyknąłem do prezydenta, poprosiłem, żeby do nas podszedł, porozmawiał. Mieliśmy dla niego list – mówi Remigiusz Krajniak, prezes „Eko-Lubusza”.

W liście do prezydenta napisali między innymi: „Nam w Żarach czystego powietrza zaczyna brakować. Nasze apele do władz miasta o skuteczne działania na rzecz czystego powietrza i wpływanie na głównego truciciela na naszym terenie o ograniczanie szkodliwych emisji nie spotykają się z należytą, ze względu na wagę problemu, reakcją. Brak zdecydowanych działań wykazuje też WIOŚ oraz Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego w Zielonej Górze. Prosimy więc pana prezydenta o pomoc w tej sprawie. Jesteśmy przekonani i głęboko w to wierzymy, że prezydent polskiego państwa, któremu leży na sercu zdrowie Polaków, mających prawo do oddychania czystym powietrzem, wpłynie na odpowiednie organy administracji, zarówno lokalne, jak wojewódzkie, o należyte zainteresowanie się tą sprawą.”

 

Bardzo zdesperowani

Prezydent na chwilę przystanął, żeby wysłuchać osób z „Eko-Lubusza”.

– Panie prezydencie, mamy u nas dużą fabrykę, która ma wpływ na nasze powietrze. Od wielu lat żaranie proszą o pomoc. Pacjentów z Żar na oddziałach onkologicznych w różnych szpitalach nazywają Kronoludkami – mówił R. Krajniak.

– Wiele osób stąd choruje i umiera na raka. Bardzo pana proszę, żeby pan nam pomógł. Ja sama choruję – mówiła Alina Rapacz ze Stowarzyszenia „Eko-Lubusz”. – Dokładnie tydzień temu miałam operację usunięcia guza z płuc. Można powiedzieć, że dosłownie zdrowie poświęcam. Jesteśmy bardzo zdesperowani – przekonywała prezydenta A. Rapacz.

Prezydent Duda pismo w zielonej teczce przyjął. Podziękował.

Napisz komentarz »