REKLAMA

Aktualności, Gospodarka, Samorząd

Długi, długi, długi

Opublikowano 02 lutego 2018, autor: TR

O gigantycznym zadłużeniu Lubska, sięgającym już 67,2 mln zł, rozmawiali po raz kolejni radni z komisji budżetu i finansów (w poniedziałek, 29 stycznia). Z takim niechlubnym wynikiem gmina zajmuje 18. miejsce w Polsce!

Skarbnik poinformowała radnych, że na koniec 2017 roku zadłużenie wynosiło 67,2 mln zł, a prognoza na koniec tego roku to 69,2 mln zł. W 2018 roku gmina ma do spłacenia 6,5 mln zł rat, a w kolejnych latach – 7,2 mln zł, 8,2 mln zł i 9 mln zł.

Sytuacja jest o tyle dramatyczna, że gmina czeka cały czas na decyzję BOŚ Banku w sprawie zgody na rozłożenie na niższe raty spłaty czterech kredytów o łącznej wartości 25 mln zł.

– Na dzisiaj nie mam żadnej decyzji. Jeżeli bank się nie zgodzi na wydłużenie o trzy lata terminu spłat, pozostanie nam program naprawczy i cięcia wydatków nieobligatoryjnych, jak fundusz obywatelski czy dotacja dla stowarzyszeń. Z inwestycji i innych przedsięwzięć pozostają w takim przypadku tylko te, gdzie są już podpisane umowy, jak remont ul. Przemysłowej czy Dni Lubska – wskazała skarbnik Danuta Szewczyk.

O możliwości dalszego zmniejszenia wydatków pytał przewodniczący komisji.

Co jeszcze możemy ściąć? – pytał radny Tomasz Apanowicz.

Odpowiedź skarbnika była tak krótka, jak lista możliwości.

– Niewiele, bo i tak radni poczynili już oszczędności na inwestycjach. Pozostają place zabaw na wsi ? wskazała skarbnik gminy.

 

Pod młotek

Na komisji radni rozmawiali też o tym, co gmina ma do sprzedania, a co mogłoby trochę podratować budżet.

Na ten majątek składa się 9 mieszkań na ul. Grunwaldzkiej o wartości wstępnej 540 tys. zł.

– Jest też inwestor zainteresowany 2-hektarową działką w strefie pod Górzynem, w cenie 19 zł za metr kwadratowy – poinformował naczelnik wydziału inwestycji i gospodarki komunalnej, Kamil Zakrzewski.

– A co z budynkiem USC? ? pytał radny Stefan Żyburt.

– Nie ja decyduję o sprzedaży USC czy innego mienia, tylko burmistrz – zastrzegł K. Zakrzewski.

Innym sposobem na podreperowanie finansów Lubska mogłoby być wyegzekwowanie od dłużników tego, co są winni gminie. Ale i tu nie ma sukcesów. W 2016 roku dłużnicy gminy Lubsko zalegali z podatkiem (bez odsetek) na kwotę 3,66 mln zł. W 2017 roku ta kwota spadła do 1,42 mln zł, ale tylko dlatego że zmieniły się przepisy i część należności się przedawniła. W szczególności chodzi tu o dawną cegielnię przy ul. Złotej, która obecnie jest własnością skarbu państwa i zarządza nią starosta żarski.

W 2017 roku udało się wyegzekwować 800 tys. zł podatku z tytułu należności od elektrowni wiatrowych.

 

„Zaszczytne miejsce”

Według danych Ministerstwa Finansów, po trzech kwartałach 2017 r., Lubsko zajmowało 18. miejsce (na 2.478 gmin) wśród najbardziej zadłużonych samorządów w Polsce. Ministerstwo wyliczyło wówczas, że nominalne zadłużenie Lubska wynosi 67 mln 175 tys. 473 zł, co w przeliczeniu na jednego mieszkańca daje 3 tys. 568 zł.

Dodajmy, że najbardziej zadłużonej gminie w Polsce – Ostrowicom w województwie zachodniopomorskim – grozi likwidacja i włączenie jej do sąsiedniej gminy. Po trzech kwartałach ubiegłego roku, zadłużenie Ostrowic wynosiło 47 mln 19 tys. zł (18 tys. 644 zł na głowę). Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji uznał, że zadłużona ponad miarę gmina Ostrowice nie ma szans na samodzielne istnienie.

 

 

 

 

Napisz komentarz »