REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Panie prezydencie, niech pan pomoże!

Opublikowano 26 stycznia 2018, autor: Piotr Piotrowski

Patrycja Jurkiewicz siadła przed komputerem i napisała list do prezydenta Andrzeja Dudy. Wylała swoje żale na wójta. I poprosiła o pomoc.

Pani Patrycja, mieszkanka ul. Młynarskiej w Chotkowie,napisała do prezydenta Dudy, prosząc o pomoc. Pożaliła się w nim, że wójt gminy Brzeźnica przez wiele lat nic nie zrobił, aby poprawić jakość życia mieszkańców. I wymieniła „listę grzechów” wójta: drogi nie są remontowane, chodników i lamp brak, więc jest niebezpiecznie, dzieci nie mają gdzie się bawić, bo jedyny plac zabaw jest czynny jedynie w czasie zajęć lekcyjnych. 

P. Jurkiewicz siadła przed komputerem, gdy zwątpiła, że wójt zrobi coś dla Chotkowa. Od lat ludzie nie mogą się doprosić remontu ul. Młynarskiej, przy której ona sama mieszka.

– Wójt marnuje pieniądze, zlecając łatanie dziur tłuczniem. To wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo deszcz szybko go wypłukuje – wytyka. – W lecie pobocza są zarośnięte, rowy pozatykane, rzeka nieoczyszczona. Zimą droga nie jest odśnieżana. 

 

Od tego Pan jest, żeby pomagać ludziom

List do prezydenta wysłała mailem.

– No bo jak nie on, to kto? – pyta dziennikarza „Regionalnej”.

W liście do Dudy wygarnęła wszystko, co ją boli.

– „Wioska jest bardzo biedna. Dla dzieci i młodzieży tak naprawdę nie ma tu nic. Nie mają gdzie się spotykać i spędzać wspólnie czas, bawić się czy choćby nawet porozmawiać”. (…) „Nasz wójt, że tak powiem, nic nie robi w tym kierunku i nic nie chce zrobić, ponieważ nigdy nie ma na to funduszy, tak twierdzi, albo po prostu nie chce. Moja dobra koleżanka, która ma bardzo duże zdolności plastyczne, wielokrotnie prosiła i składała pisma o sfinansowanie zajęć dla dzieci w bibliotece, żeby chociaż raz w miesiącu zrobić im jakieś warsztaty. Wójt odmówił, a chodziło o naprawdę nieduże pieniądze, bo tylko 200 zł na kredki czy farbki” – pożaliła się w liście do prezydenta. – „Wiele by tu jeszcze pisać można, ale mam nadzieję, Panie Prezydencie, że może Pan mógłby nam trochę pomóc. Przecież od tego Pan jest, żeby pomagać ludziom, kiedy tego potrzebują. Jeśli ktoś zajmuje stanowisko tylko po to, żeby brać kasę i nic więcej, to po co je zajmuje? W imieniu wszystkich mieszkańców bardzo proszę o przeczytanie i przemyślenie sprawy. Bardzo prosimy i z góry dziękujemy” – tak pani Patrycja kończy swój list do prezydenta RP.

 

Nie stać nas

Prezydent Duda przeczytał list od pani Patrycji i wystosował pismo do wójta, aby ustosunkował się do sprawy.

–  Odpisałem Kancelarii Prezydenta, że nie stać nas na remont dróg gruntowych. Rocznie realizujemy 1-2 inwestycje – tłumaczy wójt Jerzy Adamowicz, który sam jest mieszkańcem Chotkowa i mieszka w bloku, w pobliżu ul. Młynarskiej. – Nie ma pieniędzy na rozpadające się świetlice wiejskie, choć ta w Chotkowie akurat jest wyremontowana i stanowi sól w oku mieszkańców pozostałych wsi. Drogi gruntowe łatamy tłuczniem, w miarę możliwości finansowych. O asfalcie nie ma mowy. Gmina posiada ponad 30 km dróg o nawierzchni gruntowej. Nasza gmina jest najbiedniejsza w województwie lubuskim, dochód własny w przeliczeniu na mieszkańca wynosi 884,92 zł.

Adamowicz zaprasza mieszkankę Chotkowa do siebie do urzędu. – U mnie drzwi są otwarte dla każdego mieszkańca – zapewnia.

 

Tragedia

List pani Patrycji podzielił mieszkańców Chotkowa.

– Trochę jesteśmy zdziwieni tym listem do prezydenta, bo ta pani nie uzgadniała z nami jego treści, a występuje w naszym imieniu. Moim zdaniem, wójt i radni robią, co mogą – mówi sołtys Chotkowa, Jadwiga Pietrzak.

Innego zdania jest Stanisław Sadowy.

– Łatanie Młynarskiej nic nie daje. W lecie ogromne dziury i kurz, w zimie błoto i zaspy. Ta droga to tragedia – mówi.

Napisz komentarz »