REKLAMA

Sport

Nie było kim grać

Opublikowano 26 stycznia 2018, autor: Piotr Piotrowski

Żagańscy siatkarze przegrali w Oławie z miejscową Olavią aż 0:3. Trener przyczyn porażki upatruje w osłabieniu zawodników.

WKS Sobieski przegrał 0:3 (22:25, 20:25, 20:25).  

– W Oławie zagraliśmy bez czterech ważnych zawodników. Piotr Sajdak i Patryk Bogdanowicz mają skręcone kostki, Alan Goltz ma uraz barku, a Paweł Skibicki leczył grypę – wymienia Artur Chaberski, szkoleniowiec WKS-u.  – Nie było kim grać. Brak kluczowych zawodników odbił się zarówno na zagrywce, ataku, jak i rozegraniu. Oława to nieobliczalny zespół, ostatnio gładko wygrał z liderem II ligi, Orłem Międzyrzecz, by przegrać z przedostatnim w tabeli AZS-em Zielona Góra – przypomina Chaberski. I zapowiada: – Zapominamy o tym meczu i skupiamy się na kolejnym,a ten już w najbliższą sobotę, 27 stycznia.

Tego dnia Sobieski zagra z AZS-em UZ Zielona Góra. Po ponad dwóch miesiącach siatkarze wracają do żagańskiej hali Arena, której dach został już naprawiony.

 – Zielonogórzanie, choć w tym sezonie są na przedostatnim miejscu w tabeli, potrafią zaskoczyć i wygrać z silną drużyną. Musimy mieć dla nich respekt. Sajdak na pewno nie zagra, za to do gry powinno wrócić pozostałych trzech rekonwalescentów – zdradza trener Sobieskiego.

Przypomnimy, w Zielonej Górze górą byli „wojskowi”, wygrywając 3:0. Jak będzie w rewanżu? Początek sobotniego meczu (27.01.) w hali przy ul. Kochanowskiego – godz. 17.00.

Olavia Oława – WKS Sobieski Żagań 3:0 (25:22, 25:20, 25:20)

Sobieski: Kubera, Majewski, Bocianowski, Szczepaniak, Milczarek, Kulczycki oraz Kępski, Ruciński.

Napisz komentarz »