REKLAMA

Ludzie, wydarzenia, Sport

Czarnych mam zawsze w sercu

Opublikowano 19 stycznia 2018, autor: Piotr Piotrowski

Mówi Józef Potyrała, były piłkarz, trener i działacz Czarnych Żagań, który 10 stycznia świętował 70. urodziny.

Pan Józef w Czarnych zaczął grać w 1959 roku, jako napastnik. Piłkarzem był 15 lat.

–  Większość czasu grałem w Czarnych, jednak najlepszy sezon zaliczyłem w żarskim Promieniu, grając w III lidze – opowiada „Regionalnej”.

Po skończeniu kariery zawodniczej, Potyrała został trenerem. W 1973 roku szkolił juniorów Czarnych, a rok później – seniorów. Drużynę w lidze wojewódzkiej prowadził przez siedem sezonów, do 1981 roku. Dwukrotnie zdobył z nią mistrzostwo województwa.

– To były złote czasy Czarnych. Potrafiliśmy wygrać ligę, bazując na swoich wychowankach – wspomina pan Józef, który w latach 80. przeniósł się do Piasta Iłowa .Do Czarnychwrócił, gdy w drugiej połowie lat 80. groził im spadek z III ligi. – Wygraliśmy wtedy siedem spotkań z rzędu i utrzymaliśmy się w lidze – wspomina.

 

Na dobre i na złe

Dziś, choć w klubie nie pełni już żadnej funkcji, jest praktycznie na każdym meczu.

  – Jestem z Czarnymi na dobre i na złe. Kibicowałem im w drugiej lidze, gdy grali z takimi markami jak Piast Gliwice czy Zagłębie Sosnowiec, kibicuję im teraz, gdy grają w okręgówce – podkreśla. – Czarnych zawsze miałem w serce. Marzę, aby UKS Czarni zmienił nazwę na Czarni 1957, nawiązując do początków klubu, który ma korzenie wojskowe.

Za swoją działalność pan Józef otrzymał wiele odznaczeń. m.in. złotą odznakę Polskiego Związku Piłki Nożnej. W domu ma też sporą kolekcję pamiątek związanych z historią klubu. A na 70. urodziny był tort od kolegów i rodzinna impreza, przygotowana przez żonę i dzieci.

Motocykle 125 prawo jazdy kat b
Napisz komentarz »