REKLAMA
baner-jas

Sport

Sobieski zeżarł Astrę

Opublikowano 19 stycznia 2018, autor: Justyna Bareła

Siatkarze WKS Sobieski Żagań zdemolowali Astrę Nowa Sól w meczu 15. kolejki II ligi siatkówki (sobota, 13.01.). Wygrali 3:1. W ostatnim secie zwyciężyli do… 7, czym pobili rekord ligi w tym sezonie.

Przed meczem siatkarze z Nowej Soli zapowiadali chęć rewanżu za mecz u siebie, który przegrali 1:3. Dodatkowym smaczkiem był fakt, że drużyny sąsiadowały w tabeli. Sobieski miał jeden punkt więcej.

Mecz zaczął się słabo dla wojskowych, bo przy stanie 4:6 kontuzję złapał kapitan drużyny Piotr Sajdak, który do gry powrócił zaledwie tydzień temu po skręceniu stawu skokowego w listopadzie. Sajdak atakował piłkę ze środka z drugiej linii, zeskoczył po ataku, zderzył się z środkowym Tomaszem Kuberą i upadł na boisko. Mecz do końca obejrzał już z ławki. Pierwszy set był wyrównany do stanu 7:7. Wojskowi odskoczyli po dobrych zagrywkach Przemysława Kępskiego na 14:9 i utrzymali prowadzenie do końca seta. Wygrali zdecydowanie do 15.

Druga partia była najbardziej emocjonująca. Astra wzmocniła zagrywkę, złapała wojskowych kilka razy blokiem i prowadziła trzema, czterema punktami. Sobieski wyrównał przy stanie 19:19 i końcówka grana była na przewagi. Seta zakończył najpierw skuteczny atak Mateusza Szubarta z lewej strony, a potem aut po ataku P. Kępskiego. Astra wygrała 29:27.

Kolejne dwa sety miały podobny przebieg do pierwszego. W trzeciej partii gra wyrównana była do 6:6. Kibice mieli okazję oglądać sporo długich wymian. Punkty dla Astry zdobywali głównie Patryk Szymański, M. Szubart, ale to nie wystarczyło. Sobieski odskoczył, zwyciężył do 14. Ostatni punkt z zagrywki zdobył Mateusz Ruciński, który ustrzelił zbiegającego atakującego Astry, Filipa Ratajczaka.

W ostatniej odsłonie meczu Astra już się nie podniosła. Słabo przyjmowali zagrywkę, swoją psuli, atakowali po antence. Za to w drużynie z Żagania kolejnymi seriami na zagrywce popisywali się Paweł Skibicki, Adrian Bocianowski i P. Kępski. Set zakończył się wynikiem 25:7.  Statuetkę dla najlepszego zawodnika meczu odebrał środkowy drużyny z Żagania P. Skibicki.

 

Nieudany rewanż

Zadowolony był trener wojskowych Artur Chaberski.

– Derby rządzą się swoimi prawami. Dla nas były bardzo udane. Nowa Sól przed meczem zapowiadała, że chce rewanżu za 1:3 w październiku. Nie wyszło im, my byliśmy zdecydowanie lepsi w każdym elemencie. Wynik do 7 mówi sam za siebie, to tegoroczny rekord ligi – mówi. Uraz P. Sajdaka nie okazał się groźny. – Na szczęście, to tylko lekkie skręcenie kostki. Już wrócił do treningów. Mam nadzieję, że limit pecha, kontuzji  nieszczęśliwych zdarzeń w tym sezonie już wyczerpaliśmy – dodaje Chaberski.

 W zupełnie innym nastroju był po meczu Przemysław Jeton, trener Astry.

– Żagań nie dał nam się podnieść z parkietu, kiedy już na nim leżeliśmy. Sami nie popełniali błędów, pozwolili popełniać je nam. Na boisku nie pokazaliśmy kompletnie nic. Żagań nas dziś, kolokwialnie mówiąc, zeżarł – podsumował trener Astry.

Mecz 16. kolejki Sobieski rozegrał w środę, 17.01., w Iłowej. Pokonał KS Bielawianka Bester Bielawa 3:1 (27:25, 25:12, 24:26, 25:13). W sobotę (20.01.) wojskowi jadą na kolejne spotkanie do Oławy, a mecz z AZS UZ Zielona Góra zaplanowano już na 27.01. w hali Arena w Żaganiu.

WKS Sobieski Żagań – Astra Nowa Sól
3:1
(25:15, 27:29, 25:14, 25:7)

Sobieski: Kubera, Goltz, Skibicki, Majewski, Bocianowski, Sajdak, Szczepaniak oraz Kępski, Kulczycki, Ruciński.

Astra: Witkiewicz, Kleinschmidt, Szymański, Małecki, Jeton, Szybart, Odwarzny oraz Janusz, Ratajczak, Kołodziejczyk, Witkiewicz.

Napisz komentarz »