REKLAMA

Sport

Trzeba zapieprzać!

Opublikowano 12 stycznia 2018, autor: Jakub Kłyszejko

Kapitan Stelmetu Enei BC Zielona Góra był bardzo zadowolony po wtorkowej (9.01)wygranej z wielkim Besiktasem (99:96). Łukasz Koszarek wie jednak, że do sukcesu w pucharach jeszcze daleka droga…

Po meczu w szatni była większa radość niż zazwyczaj?

– Nie. Cieszymy się bardzo, ale dalej nasza sytuacja w grupie jest delikatnie mówiąc niewesoła.

Pokonanie Besiktasu chyba dosyć mocno zapisze się w historii tej drużyny?

– Na pewno. Szczególnie po tych ostatnich wzmocnieniach, jest to bardzo dobra i groźna dla wszystkich drużyna. Z nami zagrali świetny mecz. Trafili aż 18 „trójek”. Ciężko wtedy wygrać, ale zaprezentowaliśmy się fantastycznie i każdy z zawodników dołożył swoją cegiełkę do tego triumfu.

Jaki był sposób na rozmontowanie ich obrony?

– Dużo kombinowali. Popełniali sporo prostych błędów, ale my też musieliśmy je wykorzystać. Cały czas byliśmy w grze i to pozwalało nam myśleć o zwycięstwie.

Wyglądacie coraz lepiej, prawda? Widać zaangażowanie, walkę i koszykarsko jest zupełnie inaczej.

– Mieliśmy świetny terminarz, ponieważ graliśmy tylko u siebie. Dzięki temu było znacznie więcej czasu na odpoczynek i trening. Na zwycięstwa też, bo wiemy, że w domu o to jest zdecydowanie łatwiej. Każda wygrana tylko nas napędza. Musimy być dalej skoncentrowani, bo sezon w Polsce jeszcze na dobre się nie rozpoczął, a w Europie musimy gonić.

Podoba się panu współpraca z nowym szkoleniowcem?

– Z trenerem Urlepem już kiedyś pracowałem i wiem czego oczekiwać. Trochę więcej można teraz z trenerem porozmawiać, ale oczywiście musimy go mocno słuchać. Jakie są zasady u trenera? Trzeba zapieprzać! Większą wagę przykładamy do obrony. Szkoleniowiec nie toleruje żadnego lenistwa i to chyba widać. Kolejne zwycięstwa mogą tylko pomóc, żebyśmy złapali dobry rytm.

Jak ocenić wasze szanse na wyjście z grupy?

– Nie wiem. Jedziemy teraz do Avellino i po tym meczu zobaczymy czy nasze szanse wzrosną, czy zmaleją. Na początku przegraliśmy za dużo i teraz z tygodnia na tydzień musimy odrabiać.

Napisz komentarz »