REKLAMA

Wasze sprawy, Zdrowie

Rakotwórczy dym nad Żarami

Opublikowano 12 stycznia 2018, autor: Norbert Królik

Żarskie powietrze truje mieszkańców. Normy przekroczone są o prawie 300 proc. To się odbije na naszym zdrowiu.

Uwaga. Normy rakotwórczego benzo(a)pirenu przekroczone są w Żarach o 300 proc. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska opublikował kolejne wyniki badań żarskiego powietrza. Są przerażające. Zagrażają naszemu zdrowiu.

Po miesiącu

O rakotwórczym dymie nad Żarami mieszkańcy dowiadują się z ponad miesięcznym opóźnieniem. To dlatego, że badania nie są prowadzone metodą automatyczną tylko manualną. Na ich opracowanie potrzeba wielu dni. Dopiero w styczniu ukazały się wyniki pomiarów z listopada ubiegłego roku. Okazało się, że byliśmy truci blisko 3 razy większą dawką rakotwórczego benzo(a)pirenu niż pozwalają na to normy.

Narażeni

Tak wysoki poziom rakotwórczej substancji w żarskim powietrzu utrzymuje się odkąd badane jest powietrze w Żarach, czyli od 2014 roku. Co roku przekroczona jest średnioroczna dopuszczalna wartość dla tej substancji. Takie długotrwałe narażenie na tak wysokie stężenia benzo(a)pirenu może powodować raka. Ta substancja uznawana jest za główny ludzki kancerogen. Średnio między pierwszym kontaktem z tą trucizną, ?a powstaniem zmian nowotworowych upływa około 15 lat. Benzo(a)piren razem z pyłami przenika do organizmu i w nim się kumuluje. Może uszkadzać nadnercza, wątrobę, układ odpornościowy i krwionośny. Upośledza także płodność.

Za dużo pyłu

W środę (10.12) była przekroczona również o prawie 30 proc. średniodobowa norma pyłu zawieszonego PM 10 zmierzona w stacji prowadzonej przez WIOŚ przy ul. Szymanowskiego w Żarach. To pierwsze przekroczenie normy w tym roku. W Żarach nie ma automatycznych pomiarów najbardziej niebezpiecznego pyłu PM 2,5. O jego zawartości w żarskim powietrzu podobnie jak w przypadku benzo(a)pirenu dowiadujemy się z wielodniowym opóźnieniem.

– Pył PM 2,5 dostaje się do krwi, przez co wpływa na powstanie miażdżycy naczyń. A więc przyczynia się do zawałów serca i wylewów. W miastach, w których jest duży smog, o ponad 12% zwiększa się liczba zawałów serca. Już nawet nie wspomnę o najczęściej występujących chorobach górnych dróg oddechowych, wywoływanych przez zanieczyszczenia powietrza, czyli astmie czy alergii – wylicza dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, prezes Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę i Alergię.

Napisz komentarz »