REKLAMA

Sport

Kartka dla trenera

Opublikowano 12 stycznia 2018, autor: Justyna Bareła

Nękani kontuzjami i chorobami siatkarze WKS Sobieski Żagań w 11. kolejce II ligi przegrali z Gwardią Wrocław 2:3 (22:25, 19:25, 25:23, 25:14, 12:15).

Hala w Iłowej znowu nie okazała się szczęśliwa dla siatkarzy. Mecz rozpoczął się słabo, od przegrania dwóch pierwszych partii. W pierwszym secie żaganianie prowadzili już nawet 12:8, ale rywale wyrównali, odskoczyli od stanu 19:19 i utrzymali prowadzenie do końca. Wygrali do 22. W drugiej partii już na początku seta Gwardia wypracowała sobie 7-punktową przewagę. Do końca seta wojskowym udało się odrobić tylko jeden punkt. Przegrali do 19. W trzecim secie mecz był wyrównany do stanu po 23. Dwa kolejne oczka zdobyli siatkarze z Żagania i wygrali do 23. Czwarta partia to zdecydowana dominacja Sobieskiego. Imponowali szczególnie blokiem i atakiem. Zdemolowali rywali do 14.

Tie-break był bardzo zacięty. Przy stanie 12:14 żółtą kartkę za komentowanie decyzji sędziny meczu zobaczył trener wojskowych Artur Chaberski

– Sędzina popełniła błąd. Pokazała piłkę w boisku, choć liniowy wyraźnie pokazywał aut po ataku rywali. Takich błędów nie wolno popełniać w końcówce meczu – mówi.

Gwardia utrzymała prowadzenie do końca, wygrała seta do 12. Cały mecz 3:2. Statuetkę dla najlepszego zawodnika meczu odebrał Arkadiusz Jutrzenka.

 

Szpital w drużynie

Żaganianie zdobyli jeden punkt, ale walczyli nie tylko z rywalem, ale i własnymi problemami.

– Mamy w drużynie szpital. W czwartek na treningu kostkę skręcił Patryk Bogdanowicz i na razie chodzi o kulach. Z przyjmujących Adrian Milczarek miał jelitówkę, a Przemysław Kępski zgłosił kontuzję na rozgrzewce przed samym meczem – mówi trener A. Chaberski. -Chodziło o ból kręgosłupa. Przez to, obok Alana Goltza, na przyjęciu wystąpił Piotr Sajdak, który w ogóle nie powinien pojawić się na boisku, bo wraca po kontuzji i dopiero dwa razy trenował – dodaje. Po dwóch przegranych partiach za Sajdaka na boisko wszedł Kępski. -Wziął leki przeciwbólowe na ból kręgosłupa i pomagał w przyjęciu. Nie wykonał ani jednego ataku. Prawie cały atak ciągnął Adrian Bocianowski, który zdobył sam aż 28 punktów. Szkoda, bo Gwardia była w naszym zasięgu – przyznaje A. Chaberski. 

Sobieski w Iłowej rozegra jeszcze dwa mecze. 13 stycznia z Astrą Nowa Sól, a potem 17 stycznia z Bielawianką Bielawa.

Motocykle 125 prawo jazdy kat b
Napisz komentarz »