REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Wygrała w sądzie z urzędnikami

Opublikowano 05 stycznia 2018, autor: Piotr Piotrowski

Na nic zdała się apelacja Urzędu Miasta. Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego – mieszkanka Szprotawy nie musi płacić 300 zł kary za brak przyłącza do kanalizacji.

Przypomnijmy, w ramach kontroli mieszkańców, którzy na polecenie urzędników wykonać przyłącza do kanalizacji, strażnicy zapukali do domu Wandy Frąc. Mieszkanka Sowin ze Szprotawy przyłącza nie miała, więc dostała 300 zł mandat. Na nic zdały się tłumaczenia, że żyje ze skromnego świadczenia przedemerytalnego i nie stać jej na wydanie 2.700 zł na taką inwestycję. Kobieta grzywny nie zapłaciła, szukając ratunku w sądzie. Ten uznał, że kara jest za wysoka i zmniejszył ją do 20 zł. Pani Wanda odwołała się, po czym anulowano jej karę. Ale szprotawski Urząd Miasta nie dał za wygraną – złożył apelację do Sądu Okręgowego. Ten podtrzymał wyrok sądu I instancji – zwolnił mieszkankę z płacenia jakiejkolwiek kary.

 – Sąd Okręgowy, podobnie jak Sąd Rejonowy, wziął pod uwagę moje argumenty przeciwko samodzielnemu ponoszeniu przez mieszkańców całkowitych kosztów przyłączy oraz to, że Urząd Miasta wcześniej nie informował mieszkańców, że takie przyłącza trzeba będzie wykonać na swój koszt – mówi W. Frąc. – Wielokrotnie podkreślałam, że gmina powinna wesprzeć mieszkańców w finansowaniu przyłączy, zamiast ich karać grzywnami. Burmistrz nie chciał mnie słuchać, gdy proponowałam, aby gmina wykonała roboty, a mieszkańcy kupili materiały. Za to chciał mi utrzeć nosa grzywną. Ja tylko wskazywałam pewną niesprawiedliwość – przecież gmina wcześniej sfinansowała przyłącza do kanalizacji mieszkańcom wsi Długie. 

Ostatecznie pani Wanda wykonała przyłącze, ale ma żal do burmistrza, że nie zrobił wszystkiego, aby ulżyć jej i pozostałym mieszkańcom w kosztach inwestycji.

Napisz komentarz »