REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Smutne święta

Opublikowano 29 grudnia 2017, autor: Piotr Piotrowski, Justyna Bareła

Dla mieszkańców ul. Wesołej w Żaganiu święta nie były radosne. Od pożaru sadzy w kominie, poddasze ich domu stanęło w ogniu.

Pożar wybuchł przed godz. 23.00 (20.12.). Najpierw ogień pojawił się w kominie. Od palącej się sadzy zajął się strop i poddasze.

– Wyczułem dym, więc szybko zadzwoniłem po straż pożarną – mówi Henryk Spadło, którzy w domu mieszka z siostrą Ewą, siostrzenicą i jej dziećmi.

– Mieszkańcy przyznali, że widzieli dym z komina, chociaż akurat nie palili w piecu. Myśleli, że to nie jest ważne. Straż wezwali dopiero po dwóch godzinach, gdy żar przeszedł na strop i belki. Akcja gaśnicza trwała łącznie 5 godzin, bo trzeba było kawałek po kawałku rozbierać strop i sprawdzać, czy nigdzie jeszcze nie tli się ogień – mówi st. kpt. Paweł Grzymała, rzecznik żagańskich strażaków.

Ośmioosobowa rodzina nie odniosła żadnych obrażeń.

– Dobrze, że nie położyli się spać, bo nikt z zewnątrz nie zauważyłby pożaru. To nie były płomienie, tylko dymiący żar. Gdyby usnęli, mogliby się już nie obudzić. Straty wstępnie oszacowano na 45 tys. zł – dodaje Grzymała.

 

Straty na 40 tys. zł

Z pożarem walczyło sześć zastępów. Strażaków z Żagania i Szprotawy wsparli jeszcze ochotnicy z Dzietrzychowic i Konina Żagańskiego.

– Spaliło się poddasze i strop. W wyniku akcji gaśniczej zalane i zniszczone zostały wszystkie pomieszczenia na pierwszym piętrze – dodaje pan Henryk. – Do remontu nadają się dwa pokoje, kuchnia i łazienka. Póki co, do zamieszkania zostają nam pomieszczenia na parterze.

W porządkowaniu nadpalonego i zalanego domu panu Henrykowi i jego rodzinie pomogli najbliżsi i sąsiedzi. Rąk do remontu nie brakuje, gorzej z materiałami budowlanymi. Jeśli ktoś chce pomóc mieszkańcowi Wesołej, może zadzwonić pod nr tel. 510 057 242.

Napisz komentarz »