REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Dzięki Madzi święta mamy codziennie

Opublikowano 22 grudnia 2017, autor: Piotr Piotrowski

Mówią Tomasz i Anna Kwarcińscy. Życie radnego powiatowego zmieniło się o 180 stopni, gdy na świat przyszła Magdalenka.

To będą ich pierwsze święta z Madzią (10 miesięcy).   

– Inne od poprzednich, bo tym razem to my zapraszamy naszych rodziców na wigilię – mówi pan Tomasz (33 l.), radny powiatowy, na co dzień bloger, zajmujący się promocją żagańskich firm i spółek miejskich. – Do tej pory dzieliliśmy wigilijny wieczór pomiędzy dwa domy – na Moczyniu, gdzie mieszkają moi rodzice i w Bożnowie, gdzie jest rodzinny dom Ani. Przyjście na świat Madzi jeszcze bardziej zintegrowało naszą rodzinę.

U Kwarcińskich nie może zabraknąć żadnej z 12 wigilijnych potraw.

– To nie znaczy, że zakopiemy się z żoną w kuchni. Nasi rodzice wyręczą nas w przygotowaniu kilku potraw – dodaje pan Tomasz. – Moja mama, Lodzia, zrobi pyszne uszka z barszczykiem, pierogi z kapustą i grzybami, a także grzybową. Z kolei teściowa upichci wigilijną kapustkę i trzy ciasta, sernik, piernik i murzynka.

 – My zajmiemy się resztą. Tomasz ma dryg do karpia wędzonego, ja przyrządzę pieczonego oraz śledzia, rybę po grecku, kluski z makiem, kutię i kompot z suszu – dodaje pani Anna (31 l.), z zawodu przedszkolanka w żagańskiej SP nr 5.

Prezent dla Madzi nie doczekał do pierwszej gwiazdki.

– Gdy zobaczyła ogromnego, śpiewającego słonika z wielkimi, podświetlonymi uszami, serce nam zmiękło i od razu jej go daliśmy – mówi pani Anna. – Dlatego pod choinką będzie jeszcze kostka edukacyjna. 

 

Lekarstwo na całe zło

W pokoju Kwarcińskich po raz pierwszy stanęła sztuczna choinka.

 – A to dlatego, aby Madzia nie połknęła igieł. Ona jest teraz jak odkurzacz, wszystko, czego się dorwie, bierze do buzi. Córeczka obróciła nam życie o 180 stopni. Od kiedy przyszła na świat w lutym tego roku, dla mnie każdy dzień jest świętem – zapewnia pan Tomasz. – Taki dzidziuś jest lekarstwem na całe zło, codzienne troski.  Każdy uśmiech Madzi pozwala zapomnieć o problemach. Chciałbym jeszcze Wojtusia, ale Ania nie jest na razie gotowa na drugie dziecko.

Dla Kwarcińskich święta to również okres do spotkań z przyjaciółmi, którzy wyjechali z Żagania po skończeniu nauki w szkole średniej. – Mamy ich sporo. Szczególnie cieszymy się na przyjazd znajomych z USA, Norwegii czy Wielkiej Brytanii – dodaje A.  Kwarcińska. – Święta będą okazją, aby porozmawiać o starych czasach.

Napisz komentarz »