REKLAMA
twoj_dom_baner_1000x200_2017

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Pech pana Jurka

Opublikowano 18 grudnia 2017, autor: Piotr Piotrowski

13 grudnia nie był szczęśliwy dla Jerzego Bielawskiego, lidera żagańskiego Prawa i Sprawiedliwości i radnego powiatowego. W jego pięknego luksusowego mercedesa uderzyła mazda, a on z kolei wjechał w koparkę.

W środę, 13 grudnia, rano, pan Jerzy jechał z Żagania do pracy w Kalsku, w Lubuskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego, którego jest szefem. Na rondzie Rady Europy w Zielonej Górze, gdy zjeżdżał w kierunku na Cigacice, uderzyła w niego mazda. On z kolei przyrżnął swoim pięknym mercedesem w koparkę, która zatrzymała się, aby przepuścić rowerzystę, przejeżdżającego ścieżką przez przejście. Luksusowe auto lidera PiS-u – mercedes CLA – ma zniszczony przód i tył.

Jak nas poinformowała Małgorzata Stanisławska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w  Zielonej Górze, winny kolizji był kierowca mazdy, który został ukarany mandatem w wysokości 300 zł i 6 punktami karnymi.

– Kierujący mazdą nie zachował należytej ostrożności. Uderzył w poprzedzającego go mercedesa, który z kolei, niesiony siłą uderzenia, nie miał szans wyhamować i uderzył w koparkę, która stanęła przed przejściem – informuje rzeczniczka.

 

Cały i zdrowy

Wszyscy uczestnicy kolizji zostali przebadani alkomatem. Nikt nie był pod wpływem alkoholu, nikt też nie doznał obrażeń.

 – 13 grudnia nie był dla mnie szczęśliwy. Mercedes ma poważnie uszkodzony przód i w mniejszym stopniu tył. Całe szczęście, że tak się skończyło, że nie odniosłem żadnych obrażeń – mówi „Regionalnej” J. Bielawski. – Zaraz po wszystkim miałem masę telefonów od przyjaciół i znajomych, czy żyję. Jestem cały i zdrowy. To dość niebezpieczne rondo, kierowca mazdy wbił się we mnie, więc nawet nie miałem szans na reakcję. Koparka, w która uderzyłem, była wysoka, uszkodziła mi górną część auta. Być może dlatego nie otworzyły się poduszki.

Luksusowy mercedes trafił już do serwisu. Szkody zostaną pokryte z ubezpieczenia sprawcy kolizji, więc pan Jurek nie musi się martwić o koszty.

– Liczę, że auto po naprawie będzie wyglądało jak nowe, bo nowe kupiłem – dodaje.

Po  wyjaśnieniu sprawy przez policję, po lidera PiS-u przyjechało służbowe auto z Kalska.

Model mercedesa CLA z 2017 roku kosztuje co najmniej 120 tys. zł. Bielawski jeździł wcześniej toyotą, ale – jak twierdził – za dużo paliła.

– Napędzany dieslem mercedes świetnie spisuje się na dłuższej trasie – zachwala lider PiS-u, który codziennie dojeżdża z Żagania do Kalska. Teraz będzie jeździł zastępczym autem.

Napisz komentarz »