REKLAMA
joanna_szafy_baner_1000x200_2017

Ludzie, wydarzenia

Żądają pieniędzy za swoje remonty

Opublikowano 08 grudnia 2017, autor: Bogusława Janicka-Klisz

Przerabiali pomieszczenia pod swoje potrzeby. Teraz chcą za to pieniędzy. Prawie 56 tys. zł żąda od Starostwa Powiatowego w Żarach Łużycka Szkoła Wyższa. W poniedziałek, 4.12., odbyła się pierwsza rozprawa w sądzie.

Pieniądze mają być zwrotem kosztów za remonty w budynku przy ul. Bohaterów Getta w Żarach (gdzie kiedyś mieściło się także pogotowie i stacja krwiodawstwa). Jest on własnością Starostwa Powiatowego. Tam do listopada 2015 r. ŁSW wynajmowała pomieszczenia – miała tam pokoje dla swoich wykładowców. Wcześniej sama je zaadaptowała dla swoich potrzeb. Remont pochłonął 55 tys. 800 zł.

Proces w tej sprawie ruszył 4.12. W czasie poniedziałkowego posiedzenia naprzeciw siebie usiedli mecenasi obu stron. Sędzia Łukasz Oliwa zapytał o możliwość zawarcia ugody.

– Zawsze uważam, że trzeba dążyć do porozumienia – zadeklarował Andrzej Skibiński, pełnomocnik Starostwa Powiatowego.

– Oczywiście możliwość porozumienia jest, jeśli otrzymamy całą kwotę. Możemy natomiast zrezygnować z odsetek – odpowiedział Mirosław Bartnik, reprezentujący ŁSW.

Dla pełnomocnika starostwa to nie była propozycja do przyjęcia.

 

Zgoda była

Umowa dotycząca adaptacji pomieszczeń spisana została w 2005 r. Starostą był wówczas Edward Skobelski. I to on był jednym ze świadków zeznających przed sadem.

– Rzeczywiście, wynajęliśmy pomieszczenia dla szkoły w październiku 2005 r. Czyniąc to z korzyścią dla nich, bo nie mieli się gdzie podziać – tłumaczył przed sądem E. Skobelski.

– Czy była zgoda zarządu na remont? – chciał wiedzieć sędzia Ł. Oliwa.

– Uczelnia wystąpiła o wyrażenie zgody na adaptację tych pomieszczeń dla kadry profesorskiej. To było w końcówce 2005 roku – tłumaczył E. Skobelski. I zastrzegł: – Wiem, że do tego remontu nie przystąpili do końca mojej kadencji. Wystąpili o akceptację na nowo do kolejnego zarządu i ją otrzymali – wyjaśniał, wskazując tym samym, że remont ŁSW wykonała za kadencji jego następcy, Marka Cieślaka.

Wyjaśnień M. Cieślaka sąd nie miał okazji wysłuchać.

– Wezwanie wysłane do świadka na adres Starostwa Powiatowego wróciło do sądu z adnotacją, że nie jest on pracownikiem starostwa – wyjaśniał Ł. Oliwa. I polecił mecenasowi A. Skibińskiemu podać domowy adres byłego starosty.

Wobec braku porozumienia, sąd zdecydował o odroczeniu terminu rozprawy do 22.01. Przesłuchani zostaną wówczas m.in. M. Cieślak i Agnieszka Maj-Skobelska, obecna kanclerz ŁSW.

Napisz komentarz »