REKLAMA

Aktualności, Polityka

PiS robi skok na Żary

Opublikowano 24 listopada 2017, autor: Norbert Królik

Zmiana ordynacji wyborczej sprawi, że PiS w Żarach będzie miał więcej mandatów w Radzie Miasta.

PiS szykuje zmiany w ordynacji wyborczej, które pozwolą partii w przyszłorocznych wyborach samorządowych uzyskać więcej mandatów w Żarach.

– Liczymy nawet na 4 mandaty w Radzie Miasta, ale z 3 też będziemy zadowoleni. – mówi Józef Łachucik, przewodniczący PiS w Żarach.

W ostatnich dwóch kadencjach PiS miał w żarskiej Radzie Miasta po 1 radnym.

Nad zmianami pracują posłowie, ale ich przegłosowanie wydaje się być przesądzone.

– Jest większość parlamentarna, która popiera te zmiany, wiec one wejdą w życie – przekonuje Marek Ast, poseł i szef PiS w województwie lubuskim.

Demolka w lokalnej polityce

Najważniejszą zmianą, która zdemoluje żarską scenę polityczną jest likwidacja jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW).

– Nie zgadzam się z likwidacją jednomandatowych okręgów wyborczych. Nie tak powinno być. Teraz wyborcy wiedzą kto jest ich radnym, i radny czuje się odpowiedzialny za swój okręg – mówi Zbigniew Żychowski, żarski radny Forum Samorządowego.

– To krok wstecz, bo będą listy partyjne. To zamknięcie możliwości wyboru kandydatów, których znamy osobiście – dodaje Marek Cieślak, radny powiatowy i były burmistrz i starosta żarski.

Zmian nie boi się żarskie SLD.

– Dla nas najlepiej byłoby, gdyby wybory były partyjne – mówi Edward Skobelski, szef SLD w powiecie żarskim.

Pewni siebie są również przedstawiciele stowarzyszenia Tobie i Miastu.

– Zmiany nie powinny wpłynąć na liczbę uzyskiwanych przez nas mandatów – mówi Edyta Gajda, przewodnicząca TiM w Żarach.

FS straci, PiS zyska

W żarskiej Radzie Miasta w obecnej kadencji zasiadają przedstawiciele 6 ugrupowań. Aż sześć mandatów mają przedstawiciele Forum Samorządowego, pięciu radnych ma SLD, czterech TiM, trzech Dobre Miasto Gmina Powiat, dwóch PO, a jednego PiS. Po przyszłorocznych wyborach układ sił może się diametralnie zmienić – na korzyść PiS.

W 2014 roku na kandydatów PiS zagłosowało w Żarach blisko 16 proc. wyborców. Dobry wynik wyborczy nie przełożył się na liczbę mandatów. PiS zdobył tylko 1 mandat. Dla porównania Forum Samorządowe, na które zagłosowało nieco ponad 18 proc. Żaran, czyli 2 proc. więcej niż na PiS, zdobyło ich aż 6. Wszystko dzięki jednomandatowym okręgom wyborczym. Nowa ordynacja ma to zmienić.

Najwięcej do stracenia ma FS. Gdyby stowarzyszenie utrzymało wynik z ostatnich wyborów, to mogłoby liczyć maksymalnie na 4 mandaty, czyli dwa mniej niż faktycznie zdobyło. Po jednym mandacie straciłoby SLD i Dobre Miasto Gmina Powiat. Najwięcej zyskałby PiS, aż 3 mandaty więcej niż ma obecnie. Platforma Obywatelska zyskałaby jeden mandat, a TiM miałby taką sama liczbę mandatów jak ma w obecnej radzie.

 Liczba okręgów

Inną zmianą, która może mieć wpływ na wynik wyborów w Żarach jest liczba okręgów wyborczych, które po zmianie ordynacji ma wyznaczać komisarz wyborczy. Według nowych przepisów w okręgach wyborczych powinniśmy wybierać od 3 do 7 radnych. Czym okręgi będą mniejsze tym bardziej będą promowały największe ugrupowania. W skrajnym przypadku może okazać się, że w Żarach znajdą się tylko 3 ugrupowania, a każde z nich zdobędzie po 7 mandatów. W przeciwnym razie, gdyby okręgi były maksymalnie duże może zdarzyć się, że w radzie będzie 6 a nawet 7 ugrupowań z 3 mandatami.

Pułapka dla burmistrza

W trudniejszej sytuacji będą również kandydaci na wójtów i burmistrzów. Do tej pory oprócz ubiegania się o najwyższy urząd mogli dowolnie startować na radnego gminnego, powiatowego lub wojewódzkiego. Po zmianach w ordynacji wyborczej będą mogli startować tylko do rady gminy, w której ubiegają się o stanowisko burmistrza lub wójta. To oznacza, że np. Danuta Madej, która jest burmistrzem Żar, nie będzie już mogła ubiegać się równocześnie o mandat radnego powiatowego jak to zrobiła w 2014 roku i stanowisko burmistrza. W związku z tym, że nie mieszka w Żarach (a w Olbrachtowie) nie będzie się również mogła ubiegać o mandat radnej miejskiej.

W podobnej sytuacji jest Janusz Dudojć, starosta żarski, który jeszcze nie podjął decyzji czy wystartuje na burmistrza Lubska, czy na radnego powiatowego. Według obecnej ordynacji mógł jednocześnie startować tu i tu. Po zmianach będzie musiał wybrać.
– Chcę kontynuować to co zacząłem w powiecie, ale jeżeli będzie potrzebne koło ratunkowe w Lubsku to jestem do dyspozycji. Trzeba się będzie dostosować. Nikt nikomu nie każe być politykiem. Trzeba się zmierzyć z tym co jest. – mówi Janusz Dudojć, starosta żarski z Forum Samorządowego.

 

Napisz komentarz »