REKLAMA
twoj_dom_baner_1000x200_2017

Aktualności, Wasze sprawy

Mają dość!

Opublikowano 17 listopada 2017, autor: Piotr Piotrowski

Dziury, kurz, kałuże i błoto. Mieszkańcy ul. Prusa w Żaganiu od 16 lat czekają na drogę i chodnik.

Żaganianie właśnie napisali petycję do burmistrza, aby umieścił zadanie w budżecie na 2018 rok. We wtorek, 14 listopada, poprosili o interwencję dziennikarza „Regionalnej”.

– Prosimy o niewiele, bo o dokończenie remontu drogi i dobudowanie chodnika do bloków,  w których mieszka około 60 mieszkańców – mówi Janusz Bugaj.  – To raptem z pół kilometra drogi plus kawałek chodnika. Droga na Prusa powstała 16 lat temu, gdy radną była moja żona.   Wyasfaltowano ją do numeru 23. Reszta mieszkańców musi brodzić w kałużach i chodzić po dziurach i błocie.  

– W lecie kurz, w zimie błoto i kałuże, śnieg po pachy – żali się Leokadia Araszewicz. – Dwa lata temu, gdy kierowcy urwało koło na tej ulicy, burmistrz na spotkaniu z mieszkańcami obiecał, że będzie szukał środków na remont. Do dziś nic nie zrobił – podkreśliła Barbara Maniakowska.

A na plac zabaw kasa jest!

Radny z Prusa, Sebastian Kulesza, przyznaje, że od kilku lat składał wnioski do budżetu obywatelskiego o umieszczenie kawałka drogi na liście inwestycji. Bezskutecznie.

– Burmistrz odrzucił nas dwukrotnie, tłumacząc, że inwestycja przekracza 250 tys. zł i nie kwalifikuje się do budżetu obywatelskiego – tłumaczy. – Gdy rok temu złożyliśmy kolejny wniosek, ale już tylko na budowę chodników, tłumaczenie burmistrza było takie same. W tym roku budżet obywatelski zlikwidowano.

– To niedorzeczne, bo burmistrz w ramach tego samego budżetu obywatelskiego buduje plac zabaw w pałacowym parku, za astronomiczną kwotę 430 tys. zł! – mówi Krystyna Bugaj.

– Dostawcy i listonosze krążą  po ulicy, bo brakuje numeracji na mapie – dodaje Kulesza.

– Burmistrz raz nam powiedział, że mieszka tutaj radny z opozycji i to droga do radnego, ale dlaczego my mamy przez to cierpieć? – dopytywali mieszkańcy na spotkaniu we wtorek. 

Zrobią z oszczędności?

Burmistrz Daniel Marchewka zapewnia, że inwestycja znalazła się na liście rezerwowej.

– Nie zapominam o mieszkańcach ul. Prusa. Jeśli będą oszczędności poprzetargowe, to radni zadecydują, czy przeznaczyć je na dokończenie remontu tej drogi – zdradza burmistrz. Tym razem dotrzyma słowa?

 

 

 

Napisz komentarz »