REKLAMA
baner_citroen_970x250_C3_18-09-2017

Sport

Prus w kratkę

Opublikowano 17 listopada 2017, autor: Przemek Kaźmierski

W minioną sobotę i niedzielę (11-12.11) unihokeiści żarskiego Prusa rozegrali dwa spotkania rundy zasadniczej Salming Ekstraligi Unihokeja Mężczyzn – we własnej hali starli się dwukrotnie z drużyną KS TLU Toruń.

Sobotni mecz zakończył się porażką, a niedzielny zwycięstwem Prusa. Pierwszy mecz żaranie rozpoczęli bardzo niemrawo. Po 4 minutach, przy szkolnych błędach w obronie, Toruń prowadził 0:2. W 13. min przeciwnik zdobył trzecią bramkę, na którą Prus odpowiedział celnym trafieniem 2. min później. W tym samym momencie w bramce gospodarzy pojawił się Marcin Bałdyga, który zastąpił mającego gorszy dzień Przemysława Brząkałę. Ostatnia minuta pierwszej tercji była bardzo dramatyczna i emocjonująca, bo Rafał Poprawski odsiadywał swoją drugą karę, a zespół Prusa, grając w osłabieniu, potrafił w 12 sekund strzelić Toruniowi dwa gole i doprowadzić do remisu.

Gra w drugiej tercji była bardzo wyrównana. Mimo trzech kar i dwóch rzutów karnych, Prus okazał się w niej lepszy od Torunia, bo po jej zakończeniu prowadził 5:4.

Na początku tercji trzeciej coś zacięło się w grze gospodarzy. Ponownie po szkolnych błędach w obronie szybko stracili dwie bramki. W 47. min udało się doprowadzić do remisu, potem na przemian wpadły jeszcze trzy gole, ale niestety dwa dla TLU, a jeden dla Prusa. Przez 3 ostatnie minuty żaranie prawie bez przerwy oblegali toruńską bramkę, a w ostatniej minucie wycofali nawet bramkarza. Niestety, wyrównania nie udało się uzyskać. Mimo porażki, mecz przez swoją dramaturgię podobał się kibicom. Statuetki dla najlepszych zawodników otrzymali Piotr Różański z TLU (1 bramka i 5 asyst) i Wojciech Marzec z Prusa (3 bramki i asysta). Hat-trickiem w naszej drużynie popisał się również Bartłomiej Fliegner – 3 bramki i asysta.

„Bokserska” wymiana ciosów

Niedzielny mecz miał już zupełnie inny przebieg. Prus podszedł do niego bardzo skoncentrowany. Pierwszą bramkę tym razem zdobyła nasza drużyna już w 31. sek, a potem do 8. min (do stanu 3:3) była „bokserska” wymiana ciosów – TLU doprowadzał do remisu, a Prus odpowiadał następnym golem. Później, w drugiej części tej odsłony meczu, żaranie strzelili torunianom jeszcze dwie bramki, ale to jeszcze nie było po meczu.

Druga tercja podobnie jak w sobotę była bardzo wyrównana. W 4. min Toruń zmniejszył rozmiary porażki, ale w połowie tej części spotkania celnym trafieniem Prus powrócił do dwubramkowej przewagi. W tym też momencie w naszej bramce nastąpiła zmiana – Przemysława Brząkałę zastąpił Marcin Bałdyga, który do końca spotkania zachował czyste konto – obronił 10 strzałów, nie puszczając żadnej bramki.

Napisz komentarz »