REKLAMA
baner_citroen_970x250_C3_18-09-2017

Ludzie, wydarzenia

Do szpitala radiowozem

Opublikowano 17 listopada 2017, autor: jb

3-miesięczny chłopiec zaczął się dusić we własnym domu. Radiowozem na sygnale do szpitala zawieźli go policjanci.

Dziecko spało w domu w łóżeczku w Iłowej, kiedy dostało bezdechu (8.11). 

– W pewnym momencie mały zaczął się dusić – mówi matka chłopca.

Dwa tygodnie wcześniej maluch miał już podobny problem.

-W nocy. Wezwałam pomoc i karetka zawiozła nas do szpitala w Szprotawie. Synek miał robione badania, byliśmy cztery dni na obserwacji – tłumaczy kobieta.

Sytuacja powtórzyła się niespodziewanie.

– Próbowałam mu pomóc, kiedy nic nie pomagało, poprosiłam znajomego, żeby zawiózł mnie na pogotowie w Żaganiu – dodaje.

Z dzieckiem było coraz gorzej.

– Zatrzymaliśmy się przy komisariacie policji z nadzieją, że z nimi uda nam się do lekarza dojechać szybciej – przyznaje matka chłopca. 

Dojechać jak najszybciej

Sierż. sztab. Adam Florczak i sierż. sztab. Łukasz Osiński mieli wtedy służbę.

– Mężczyzna wbiegł z prośbą o pomoc. Przed komisariatem podeszła do nas kobieta z dzieckiem. Widzieliśmy, że chłopiec ma bardzo nieregularny oddech. Na wezwanie karetki i jazdę drugi raz do Żagania mogło być za mało czasu. Nawet się nie zastanawialiśmy, tylko zdecydowaliśmy, że zawieziemy ich do szpitala. Chodziło o ratowanie życia, bo w innych przypadkach przecież nikogo nie wozimy – mówi A. Florczak.

Radiowóz na sygnale prowadził A. Florczak, kobiecie pomagał Ł. Osiński.

-Siedziałem tyłem do kierunku jazdy. Przez telefon rozmawiałem z dyżurnym policji, żeby zgłosić, co się dzieje i pomagałem kobiecie. Maluch co chwilę łapał i tracił oddech, wymiotował, za chwilę znowu nie oddychał. Próbowaliśmy układać go tak, żeby był bezpieczny – mówi. 

W kilka minut przywieźli matkę z dzieckiem do szpitala w Żaganiu.

– Na dziecko czekali już lekarze. Udzielono mu pierwszej pomocy, chłopiec został też przebadany przez neonatologa. Dziecko zostało skierowane do szpitala w Nowej Soli – mówi Justyna Wróbel, rzeczniczka 105. Szpitala Wojskowego.

– Syn w Nowej Soli miał robione szczegółowe badania, lekarze nic nie wykryli. Mam nadzieję, że taka sytuacja  nigdy więcej nam się nie powtórzy. Policjantom mogę tylko dziękować i będę to robić do końca życia  – dodaje kobieta.

CO ROBIĆ, GDY DZIECKO MA BEZDECH?
1. Spróbować dziecko pobudzić. Wziąć na ręce, dotykać.
2. Trzeba mocno ustami dmuchać w buzię dziecka np 5 razy, z odległości kilkunastu centymetrów.
3. Spróbować ułożyć dziecko w innej pozycji, żeby było mu łatwiej złapać oddech i zmieniać pozycje.
4. Gdy powyższe sposoby nie pomagają, dziecko położyć na plecach, objąć jego nos i usta ręką i wprowadzić mu do ust 5 oddechów.

Napisz komentarz »