REKLAMA
baner_Barej_1000x200_1

Sport

Martynas już jest liderem!

Opublikowano 03 listopada 2017, autor: Rafał Krzymiński

Stelmet BC wygrał we wtorek (31.10) w hali CRS z włoskim Sidigas Avellino 90:79. To drugi triumf naszych w Lidze Mistrzów. Wymarzony debiut zaliczył obwodowy z Litwy Martynas Gecevicius.

Martynas już jest liderem!

Stelmet BC Zielona Góra-Sidigas Avellino 90:79 (19:21, 23:17, 22:15, 26:26)

Stelmet BC: Dragicević 23, Gecevicius 17, Koszarek 11, Kelati 9, Hrycaniuk 9,  Mokros 6, Florence 6,  Zamojski 5, Matczak 4, Moore 0.

Sidigas: Wells 20,  Fitipaldo 17,  Rich 11, Filloy 10, Leunen 9, Scrubb 8, Ortner 2, Ndiaye 2, D`Ercole 0.

 

Sidigas Avellino to nie chłopcy do bicia. Włoska ekipa w tej edycji europejskich pucharów wygrała w Stambule z Beskitasem i ostatnio z Ostendą. Gorycz porażki przełknęła jedynie w Paryżu z Nanterre. Do pojedynku w Zielonej Górze przystąpiła co prawda osłabiona, bez kontuzjowanych Kyryło Fesenki i Shane`a Lawala, ale i tak mamy prawo być zadowoleni. Stelmet wreszcie był zespołem. Świetny debiut zaliczył Martynas Gacevicius. Litewski snajper rzucił 17 oczek i trafił 5 z 6 rzutów za trzy. I robił to z niesamowitą lekkością. Starał się też grać ze środkowymi.

Rzucał trójeczki jak maszyna

Kapitalną partię rozegrał też Vladimir Dragicevic. Czarnogórzec na swoje konto zapisał 23 punkty, z czego 8/10 z gry i 8 zbiórek.

 Tylko początek spotkania należał do gości, którzy wyszli na prowadzenie 5:0. Nasi szybko odrobili straty i przez dwie kwarty trwał wyrównany bój. Na przerwę zielonogórzanie zeszli przy wyniku 42:38 na swoją korzyść. W trzeciej odsłonie meczu nasi uzyskali przewagę, dzięki lepszej defensywie i liderom. Dragicevic rządził i dzielił pod koszem, a Gecevicius niczym maszynka karcił Włochów kolejnymi trójkami. Po 29 minutach Stelmet wygrywał już 64:51. W czwartej kwarcie obie drużyny zafundowały nam jeszcze sporo emocji. Rozszalał się Ariel Filloy, Argentyńczyk z włoskim obywatelstwem. Po jego trafieniach przewaga gospodarzy dwukrotnie zmniejszyła się do pięciu punktów. Gacevicius rzucił jednak dwie kolejne trójki i było po zawodach.

Po czterech kolejkach Stelmet ma bilans 2:2, czyli wszystko idzie zgodnie z planem nakreślonym przez właściciela zielonogórskiego klubu. Przypomnijmy. Tydzień temu na naszych łamach Janusz Jasiński podkreślał, że jesienią priorytetem jest dla niego Liga Mistrzów.

We wtorek (7.11) Stelmet zagra z Belgami w Ostendzie, którzy do tej pory wygrali tylko raz.

Napisz komentarz »