REKLAMA
Klinika wisniowa_baner_1000x200

Ludzie, wydarzenia

Chcemy wrócić cali i zdrowi

Opublikowano 27 października 2017, autor: Piotr Piotrowski

Mówią żołnierze ze świętoszowskiej brygady, którzy wyruszyli do Afganistanu na 7. zmianę Polskiego Kontyngentu Wojskowego.

Chcemy wrócić cali i zdrowi

W środę, 25 października, 75 żołnierzy uczestniczyło w ostatniej zbiórce przed wylotem. Na placu apelowym świętoszowskiej brygady żegnał ich dowódca, koledzy z brygady oraz najbliżsi.

   – Zadaniem naszych pancerniaków będzie szkolenie i doradztwo afgańskim żołnierzom oraz tamtejszemu ministerstwu spraw wewnętrznych – informuje rzecznik 34. BKPanc., kpt. Katarzyna Sawicka. – Naszych 75 żołnierzy będzie stanowiło trzon 230-osobowej zmiany Polskiego Kontyngentu. Pozostali są z innych jednostek wojskowych z całej Polski.

Rozłąka z rodzinami potrwa pół roku.

Licho nie śpi

Dla por. Moniki Wywiórki misja w Afganistanie będzie pierwszym takim zagranicznym wyjazdem w służbie.

– Moi przełożeni zadbali o to, aby mnie dobrze przygotować do tego wyjazdu – mówi „Regionalnej”. – Z rodzicami będę miała codziennie kontakt, zarówno video – przez internetowy komunikator Skype, jak i telefoniczny.

 – Córka odjeżdża z uśmiechem na twarzy i wierzę, że z nim wróci – dodaje mama pani porucznik, Krystyna Wywiórka. – Nie dopuszczam do siebie myśli, że coś złego mogłoby się stać. Wierzę, że Monika wróci cała i zdrowa. Musi być dobrze!

Dla mjr Tadeusza Kuśmierczyka będzie to już trzecia misja w Afganistanie.

 – Co roku jest bezpieczniej, chociaż to kraj islamski i licho nie śpi – przyznaje. –  Jestem oficerem BHP, więc bezpośrednio mam styczność z urazami i wypadkami żołnierzy. Z każdą kolejną misją jest ich mniej, ale to dlatego, że polskie kontyngenty z roku na rok są coraz mniejsze. Jestem dumny, że mogę reprezentować swój kraj.

Mł. chor. Marzena Wojtysiak była już na jednej misji zagranicznej. 

– Było w miarę bezpiecznie. Wierzę, że i tym razem tak będzie. W domu zostawiam męża, dwójkę dzieci i wnuka.  Będziemy mieli codziennie kontakt, więc będę miała kontrolę nad tym, co się u nich dzieje – mówi z uśmiechem.

Por. dr Zbigniewa Kuźniara żegnali żona Łucja i syn Tomasz.

 – Na misji w Kosowie byłem w celach szkoleniowo-doradczych. Misja w Afganistanie będzie bardziej niebezpieczna, choć ma podobny charakter. –  Mamy zadania jako żołnierze i musimy je wypełnić – kwituje.

  • Chcemy wrócić cali i zdrowi
  • Chcemy wrócić cali i zdrowi
Napisz komentarz »