REKLAMA
twoj_dom_baner_1000x200_2017

Aktualności, Samorząd

Szprotawę ściga bank, skarbówka i komornik

Opublikowano 20 października 2017, autor: Piotr Piotrowski

„Stare demony” wracają. Komornik i wierzyciele znowu domagają się od burmistrza Szprotawy ponad 2,5 mln zł. I to z odsetkami.

Szprotawę ściga bank, skarbówka i komornik

Czy zadłużona po szyję Szprotawa (na koniec 2017 roku dług sięgnie już ponad 83 procent dochodów i wyniesie 69 mln 789 tys. zł) tym razem wyjdzie z opresji obronną ręką?

Kilka dni temu do Urzędu Miasta trafiło wezwanie do zapłaty od trzech instytucji: od Banku Spółdzielczego w Trzebielu, od Urzędu Skarbowego w Żarach oraz od żarskiego komornika. Wszyscy domagają się 2 mln 544 tys. zł wraz z odsetkami. To efekt wyroku sądowego, kolejnego już w sprawie długów żarskiej firmy Hydrobiel i jej wierzycieli.

 

Zabawa w ciuciubabkę

Przypomnijmy, żarska firma wykonywała roboty kanalizacyjne, za które Szprotawa miała zapłacić jej 2 mln 544 tys. zł. Hydrobiel upadł, a do Urzędu Miasta zapukali jego wierzyciele. A że było ich wielu, burmistrz Józef Rubacha zdecydował, że pieniądze przekaże w depozyt sądowy, aby to sąd zdecydował, komu spłacić dług w pierwszej kolejności. 

 Jednocześnie, z konta gminy komornik z Leszna, działając na rzecz jednego z wierzycieli Hydrobielu, zgorzeleckiej spółki Max-G, ściągnął podobną kwotę. Po dwuletniej batalii sądowej, gminie udało się odzyskać te pieniądze. A żagański sąd uznał, że pieniądze z depozytu wierzycielom powinien wypłacić komornik, zajmujący się majątkiem po Hydrobielu i spłacaniem jego wierzycieli.

Od wyroku apelację złożył jeden z wierzycieli.

–  Kilka dni temu Sąd Okręgowy w Zielonej Górze oddalił wszystkie wnioski wierzycieli o zapłatę, uznając, że „gmina nieskutecznie” złożyła pieniądze w formie depozytu sądowego – mówi Tomasz Klój, pełnomocnik banku Spółdzielczego w Trzebielu, który domaga się od gminy ponad 2,5 mln zł. 

„Regionalna” ustaliła, że depozyt sądowy faktycznie nie istnieje.

– „Nie można więc domagać się czegoś, czego nie ma” – czytamy w uzasadnieniu wyroku. I dalej: – „Są pieniądze, ale wpłacone na zupełnie innej podstawie faktycznej i prawnej niż depozyt sądowy”.

 – Sprawa jest skomplikowana, zagmatwana. Czekamy na uzasadnienie wyroku, aby podjąć dalsze kroki. Wierzycieli  Hydrobielu jest sporo, każdy chce coś wywalczyć – dodaje Klój.

Żarski komornik odmówił komentarza.

 

Cztery wyroki i nic nie wiadomo

W tej sytuacji wierzyciele Hydrobielu zaczęli się domagać pieniędzy od gminy. Żądają po 2 mln 544 tys. zł, wraz z odsetkami. O tych roszczeniach burmistrz Józef Rubacha powiadomił radnych na ostatniej sesji (13.10.). Zapewnił, że nie zamierza płacić, bo wspomnianą kwotę wcześniej przekazał już do sądu.

Tymoteusz Płonka, pełnomocnik szprotawskiego Urzędu Miasta, tłumaczy, że burmistrz nie ma prawa dysponować pieniędzmi, które trafiły na konto sądowe. 

– To nie nasz problem, a sądów, które wydały sprzeczne wyroki – kwituje T. Płonka.

Napisz komentarz »