REKLAMA
baner_Barej_1000x200_1

Sport

Sobieski lepszy od Astry

Opublikowano 20 października 2017, autor: Patryk Świtek

– Wyrwaliśmy im zwycięstwo z gardła – tak o wygranej z Astrą Nowa Sól mówi Artur Chaberski, trener Sobieskiego Żagań.

Sobieski lepszy od Astry

Astra Nowa Sól – Sobieski Żagań 1:3 (16:25, 25:18, 22:25, 23:25)

Sobieski: Sajdak, Goltz, Skibicki, Bogdanowicz, Ruciński, Bocianowski, Kulczycki (libero) oraz Kępski, Milczarek, Majewski.  

 

Sobotni (14.10.) pojedynek Astry z Sobieskim był reklamowany jako mecz podtekstów. W Sobieskim gra obecnie pięciu zawodników, którzy w poprzednich sezonach reprezentowali barwy Astry (Michał Majewski, Alan Goltz, Paweł Skibicki, Mateusz Ruciński i Adrian Bocianowski). Do Nowej Soli trafili z kolei Piotr Kramer i Patryk Szymański, byli gracze Sobieskiego.

Zaczęło się mocnego uderzenia siatkarzy z Żagania, którzy gładko wygrali pierwszą partię. W drugiej odsłonie przebudziła się Astra. Zagrywką kąsał P. Kramer, a siatkarze Sobieskiego nie mogli się przebić przez blok „Koliberków”. Raz po raz piłka lądowała im pod nogami. Astra wygrała 25:18. Rozpędzeni nowosolanie długo prowadzili też w trzecim secie. Ale w końcówce zaczęły się problemy w odbiorze. Brakowało też regularności na zagrywce i Sobieski wygrał do 22. Koliberki nie dały jednak za wygraną. Znów blokowali, bronili i męczyli przeciwników zmiennym serwisem. Raz słali bomby, raz skróty tuż za siatkę. Wydawało się, że pewnie zmierzają do tie-breaka, aż przy stanie 20:16 stało się coś niewytłumaczalnego. Serwis w aut, dwa asy Adriana Bocianowskiego (najlepszy w szeregach Sobieskiego) i zrobiło się 20:19. Astrze odcięło prąd. Dwa zepsute ataki i kolejna zagrywka w siatkę sprawiły, że Żagań wygrał 3:1.

 

Mało trenujemy

– Dobrze weszliśmy w mecz. Później nasz były zawodnik Piotrek Kramer, chciał się wykazać i szalał w zagrywce. Ale w końcówkach przeważyło doświadczenie – mówi Artur Chaberski, trener Sobieskiego. Z gry swoich podopiecznych nie jest zadowolony.

– Gdybyśmy więcej trenowali, byłoby szybkie 3:0. Przed meczem z Nową Solą mieliśmy tylko dwa treningi – tłumaczy. Wyróżnia A. Bocianowskiego: – Wyrasta na lidera. Pociągnął końcówkę – chwali. – Widać było, że Astra bardzo chciała wygrać ten mecz, bo w końcu to derby, ale wyrwaliśmy im zwycięstwo z gardła. Niestety szybko nie zgarną kompletu punktów – przewiduje A. Chaberski.

Przed siatkarzami Sobieskiego pracowity weekend. W sobotę (21.10.) zagrają na wyjeździe z Bielawianką Bielawa. W niedzielę we Wrocławiu zmierzą się z Gwardią.

– Nawet jeśli pogubimy punkty, nic się nie stanie. Poprzedni sezon pokazał, że można namieszać w play-off nawet z ósmego miejsca. Najważniejsze, żeby wygrać kluczowe spotkania – kończy trener Sobieskiego. 

Napisz komentarz »