REKLAMA
Baner GO-MAN 1000x200

Wasze sprawy

Kto nie włoży, nie wyciągnie

Opublikowano 20 października 2017, autor: Piotr Piotrowski

Mówi burmistrz Józef Rubacha. Rolnik z podszprotawskiej wsi ma do niego żal, że nie poprosił wojewody o powołanie komisji do szacowania strat po przymrozkach. Swoje szkody wyliczył na 160 tys. zł.

Kto nie włoży, nie wyciągnie

Janusz Biliński z Siecieborzyc uprawia z synem rzepak na 115 ha. W tym roku zebrał o jedną trzecią mniejsze plony niż rok temu.

 – Wiosenne przymrozki spowodowały, że zamiast 3,5 tony, zebraliśmy od 1,7 do 2 ton w przeliczeniu na jeden hektar. Dla nas to ok. 1 tys. 500 zł straty na każdym hektarze. W sumie szkody oszacowaliśmy na blisko 160 tys. zł. Ubezpieczyciel wypłaci nam najwyżej połowę tej kwoty.

Biliński ma żal do władz gminy. Zaznacza, że problem zgłaszał Zygmuntowi Grabowskiemu, przewodniczącemu komisji rolnictwa. Liczył, że ten przekaże sprawę burmistrzowi, a burmistrz – wojewodzie, by ten powołał komisję do szacowania strat. I by rolnicy, którym przymrozki wyrządziły szkody w uprawach, mogli liczyć na odszkodowanie.

– Niestety, nie było żadnych działań ze strony gminy, aby pomóc rolnikom – kwituje Biliński.

Z. Grabowski, który również jest rolnikiem, przekonuje, że pogoda nie wyrządziła tak dużych szkód, aby starać się o odszkodowanie.

– A jeśli nawet niektórym rolnikom wyrządziła, to powinni oni zgłosić to burmistrzowi, aby mógł powiadomić wojewodę – dodaje przewodniczący komisji.

Burmistrz Józef Rubacha zapewnia, że do niego żadne informacje nie dotarły. Zastrzega przy tym:

 – Tak już jest, że jednemu rolnikowi urośnie, drugiemu nie. Zasada jest prosta, kto nie włoży, to nie wyciągnie – kwituje burmistrz, wyjaśniając: – Rolnicy zgłaszają mi problem i jeśli są podstawy do szacowania strat, zgłaszam temat wojewodzie. W tym roku takich informacji nie miałem.

Termin składania wniosków o odszkodowanie minął 30 kwietnia, więc ci, którzy nie mieli ubezpieczonych plonów, mogą tylko liczyć straty. 

Napisz komentarz »