REKLAMA
Klinika wisniowa_baner_1000x200

Wasze sprawy, Zdrowie

Ratują życie, nie czują się bohaterami

Opublikowano 20 października 2017, autor: Piotr Piotrowski

– Praca jest ciężka, ale mam ogromną satysfakcję, gdy codziennie pomagam w ratowaniu zdrowia i życia mieszkańców – mówi Tomasz Słotwiński, który w żagańskim pogotowiu pracuje piąty rok.

Ratują życie, nie czują się bohaterami

W żagańskim pogotowiu, które podlega pod 105. Szpital Wojskowy, pracuje 56 ratowników i 12 lekarzy.

 – W ubiegłym roku mieliśmy ponad 7 tysięcy wyjazdów. W tym roku, po utworzeniu centralnej dyspozytorni w Gorzowie, już ponad 5 tysięcy – mówi Ryszard Smyk, kierownik żagańskiego pogotowia. – Znacznie wzrosła liczba wyjazdów poza powiat żagański, nie zawsze uzasadnionych.

– Praca jest ciężka, ale mam ogromną satysfakcję, gdy codziennie pomagam w ratowaniu zdrowia i życia mieszkańców – mówi Tomasz Słotwiński, który pracuje w żagańskim pogotowiu piąty rok. – Dla mnie najtrudniejszą interwencją była ta sprzed dwóch lat, gdy za Gorzupią rozbił się kierowca volkswagena. Zginęła wtedy jego ciężarna żona i córeczka. Widok zwłok i rozczłonkowanego auta był straszny – wspomina.

 – Choć moi pracownicy codziennie ratują komuś życie, to bohaterami się nie czują. To jest obowiązkiem każdego z nas, nieważne, czy się ma strój ratownika medycznego, mundur policyjny czy strażacki – skwitował R. Smyk podczas piątkowego (13.10.) spotkania z okazji Dnia Ratownictwa Medycznego.

Pracowników żagańskiego pogotowia odwiedził tego dnia Marek Femlak, zastępca dyrektora 105. Szpitala Wojskowego. Przekazał im maskotki do każdej z czterech karetek.

– Ośliczka Iwy to symbol naszego szpitala. W karetkach będzie służyć jako zabawka dla dzieci – powiedział M. Femlak.

Napisz komentarz »