REKLAMA
baner_Barej_1000x200_1

Sport

Piast głęboko w sercu

Opublikowano 20 października 2017, autor: Piotr Piotrowski

Choć Piast Wichów przegrał w niedzielę (15.10.) u siebie 3:0 z Płomieniem Czerna, wierni kibice nie szczędzili dopingu. Bo wszyscy tu kochają swój klub.

Piast głęboko w sercu

Gospodarze mecz zaczęli w dziewięciu. – Takie problemy się zdarzają, bo jesteśmy klubem czysto amatorskim – mówi Jan Najdek, prezes Piasta. – Zawodnicy nie otrzymują żadnych pieniędzy. Grają dla pasji.

Najdek prowadzi klub z Wichowa od 25 lat. Przez lata pomagała mu żona, a po jej śmierci – ich córka, Marzena. 

– Piast jest naszą rodzinną pasją. Pisałam o nim w swojej pracy magisterskiej – mówi M. Najdek. – Miłość do futbolu zaszczepili we mnie rodzice, wożąc mnie na mecze. Dziś jestem w Piaście kierownikiem.

Piast trzykrotnie wygrywał klasę B, ale nigdy nie grał w wyższej lidze, bo nie było go stać. Klub może się pochwalić jednym z najlepszych boisk w lidze. Ma zadaszoną trybunę, a także solidne zaplecze socjalne. Na mecze przychodzi spora grupa fanów. Najstarszym kibicem jest 90-letni Stefan Gawenda, który jest „żołnierzem wyklętym”, po II wojnie światowej walczącym w podziemiu z sowiecką władzą.

– Piast jest głęboko w moim serce, tak jak ojczyzna – mówi pan Stefan. – Chodzę na jego mecze od 1972 roku, od kiedy powstał z inicjatywy Henryka Zawadzkiego. 

Po sobotniej porażce, Piast zajmuje 7. miejsce w tabeli z dorobkiem 8 punktów. Liderem klasy B jest Płomień, który ma na koncie już 21 punktów. 

  • Piast głęboko w sercu
  • Piast głęboko w sercu
  • Piast głęboko w sercu
Napisz komentarz »