REKLAMA
Klinika wisniowa_baner_1000x200

Ludzie, wydarzenia

Orkan zmiótł dach Areny

Opublikowano 13 października 2017, autor: Piotr Piotrowski

Żagańska hala sportowa będzie zamknięta do końca roku! Orkan „Ksawery” zniszczył jej dach. Straty sięgać mogą nawet pół miliona złotych.

Orkan zmiótł dach Areny

W czwartkowe popołudnie, 5 października, w hali Arena trwał mecz piłki ręcznej. Zawodnikom kibicowało blisko 80 kibiców. Całe szczęście, nikogo nie było na parkingu, na który runęło poszycie dachu.

– Ważąca kilka ton część dachu runęła na trzy zaparkowane auta, uszkadzając je – mówi st. kpt. Paweł Grzymała, rzecznik strażaków.

– Nasz pracownik słysząc, że coś dzieje się na dachu, poprosił 80 osób o opuszczenie hali – dodaje Paweł Lóssa, prezes spółki Pałac Książęcy, która administruje Areną. – „Ksawery” poderwał część połaci dachowej, która runęła na ziemię, zabierając ze sobą papę, rynny i opierzenia. Zniszczeniu uległa też centrala klimatyzacyjna i wentylacyjna hali. Do wymiany nadaje się zamoknięta wełna mineralna na dachu.

Teren parkingu został ogrodzony a sama hala wyłączona z użytku do końca roku. Trwa szacowanie strat, które prezes wstępnie wylicza na ok. pół miliona złotych! Wszystkie rozgrywki halowe zostały wstrzymane lub odbędą się w salach żagańskich szkół albo w innych miastach, w Iłowej, Witoszynie czy Szprotawie. 

Pozrywane dachy i powalone drzewa

Orkan „Ksawery” dał się we znaki mieszkańcom powiatu żagańskiego. Do różnego rodzaju interwencji strażacy wyjeżdżali ponad 220 razy. Przez uszkodzone linie energetyczne, prądu nie było praktycznie w całym powiecie.

– Większość interwencji dotyczyła powalonych na jezdnie drzew i konarów, które trzeba było usunąć, aby udrożnić drogi – mówi P. Grzymała. Strażacy jeździli też do Gozdnicy i Szprotawy z agregatami prądotwórczymi do chorych, których przy życiu podtrzymują respiratory.

 Redakcja „Regionalnej” od piątku do poniedziałku odebrała kilkadziesiąt telefonów od czytelników, którzy żalili się, że siedzą wieczorami w ciemnościach, marzną i nie mają wody.

– Wody nie było, bo przepompownie są zasilane prądem. Nawet nie mieliśmy skąd ludziom dowieżć wody beczkowozami – mówi wójt gminy Brzeźnica, Jerzy Adamowicz

SMS-a nie było

Mieszkańcy Żagania mieli też pretensje do władz miasta.

– W Urzędzie Miasta działa system SMS-owy, który informuje np. o wystawie czy seansie filmowym w pałacu. Nikt z urzędników nie wpadł na pomysł, aby powiadomić nas o tym, że zbliża się orkan o takiej sile – mówi jedna z czytelniczek. – Mielibyśmy czas naładować telefony, kupić świeczki czy zadbać o wodę w butelkach.

Agnieszka Zychla, rzeczniczka Urzędu Miasta, tłumaczy, że urzędowe SMS-y informują głównie o wydarzeniach lokalnych, a orkan był zjawiskiem ogólnopolskim, o którym wszyscy powinni wiedzieć.

  • Orkan zmiótł dach Areny
  • Orkan zmiótł dach Areny
  • Orkan zmiótł dach Areny
  • Orkan zmiótł dach Areny
  • Orkan zmiótł dach Areny
  • Orkan zmiótł dach Areny
Napisz komentarz »