REKLAMA
twoj_dom_baner_1000x200_2017

Gospodarka, Kultura, Oświata

Kasa na zmiany w szkołach

Opublikowano 06 października 2017, autor: Bogusława Janicka-Klisz

Wiemy już, ile kosztowała likwidacja gimnazjów w naszym regionie.

W powiecie żarskim najwięcej na reformę wydał Urząd Miasta w Żarach – prawie 340 tys. zł. Na co między innymi poszły te pieniądze? W Szkole Podstawowej nr 2 – 19 tys. 900 zł na szafki dla uczniów i pomoce naukowe, w Szkole Podstawowej nr 5 – 97 tys. zł na szafki i termosy do przewożenia posiłków, w Szkole Podstawowej nr 8 – 4 tys. zł na szafki i termosy. W byłym Gimnazjum nr 2 dostosowanie pomieszczeń na cele pracowni międzyszkolnej pochłonęło 12 tys 260 zł. W sumie na wyposażenie pracowni międzyszkolnych i szkolnych w Żarach poszło 206 tys. 491,50 zł.

W Lubsku na reformę oświaty poszło 100 tys. zł mniej niż w Żarach.

– Koszt zakupów do naszych szkół wyniósł 248 tys. zł. Szkoła w Górzynie, a także Jedynka i Trójka wymagały kompletnego wyposażenia gabinetów do fizyki, chemii, geografii. Uzupełnić też trzeba było wyposażenie w SP nr 2 – mówi Jerzy Wojnar, wiceburmistrz Lubska.

 

Meble później

 Najwięcej pieniędzy poszło na te szkoły, które wcześniej nie były zespołami, czyli w ich skład nie wchodziły gimnazja. Musiały one zadbać o urządzenie gabinetów, które dotychczas nie były potrzebne.

– Nasze dotychczasowe szkoły 6-letnie, czyli Olbrachtów, Złotnik, Lubanice i Sieniawa Żarska jak na razie poniosły nakłady na pomoce naukowe w wysokości 31 tys. zł. W późniejszym terminie będą dokupywane meble i wyposażenie szatni. W budżecie na wydatki związane z reformą dla szkół mamy przeznaczone 123 tys. 500 zł – tłumaczy Barbara Gosławska, kierowniczka Centrum Usług Wspólnych w Urzędzie Gminy w Żarach.

Tymczasem dyrektorzy radzą sobie jak mogą.

– Pokój nauczycielski przerobiliśmy na dodatkowy gabinet. Z pomocą rodziców, którzy zaangażowali się w remont – mówi Kinga Grzelak, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Lubanicach (gm. Żary). Nauczyciele swój pokój mają teraz w dawnej szatni.

 

Oszczędnie

W gminie Trzebiel oszacowali, że na reformę oświaty pójdzie 61 tys. zł.

– Jak na razie wydaliśmy niespełna 330 zł na  zakup atlasów geograficznych dla klasy VII – informuje Wioletta Konieczna, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Nowych Czaplach.

W Żarkach Wielkich kupili trochę pomocy naukowych.

– Mamy nowe pomoce dydaktyczne do biologii, geografii, chemii i fizyki za kwotę 1 tys. zł – wylicza Małgorzata Mukoid, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Żarkach Wielkich.

W szkole w Trzebielu muszą uzupełnić lektury w bibliotece.

W Jasieniu do zakupów dla szkół przymierzają się dopiero od nowego roku.

Grosza do tej pory nie wydali też w Lipinkach Łużyckich, Łęknicy i Przewozie.

W Brodach dotychczasowe koszty to 300 zł, a w Tuplicach – 800 zł na lektury.

 

Wyposażenie i remonty

Niespełna 38 tys. zł na nową organizację szkół wydał Żagań. Jak dotychczas w Dwójce na adaptację gabinetów fizycznych i chemicznych poszło nieco ponad 550 zł, na zakup mebli – 5 tys. 200 zł, na pomoce – 800 zł.

W Trójce niezbędne było przeniesienie biblioteki szkolnej i dostosowanie pomieszczenia po niej do potrzeb gabinetu chemii i fizyki. Na wszystkie prace budowlane szkoła wydała ponad 11 tys. 500 zł.

– U nas główne koszty to 15 tys. zł na wyposażenie i remonty – wyjaśnia Agata Synowiec ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Żaganiu.

Szprotawa nie wydała dotąd nic.

W gminie Brzeźnica wydatki jak na razie były symboliczne. Szkoła w Chotkowie wysupłała na razie 3 tys. zł, a w Wichowie – 5 tys. zł. Gmina wiejska Żagań, Niegosławice, Małomice, Iłowa, Gozdnica i Wymiarki nie wydały ani grosza.

Napisz komentarz »