REKLAMA
5729-1504872275

Aktualności, Sport

Nie polujmy na czarownice!

Opublikowano 29 września 2017, autor: Rafał Krzymiński

– Nie szukajmy winnych za brak finału – mówi Robert Dowhan, senator i jeden z właścicieli Zielonogórskiego Klubu Żużlowego SSA.

Nie polujmy na czarownice!

Od kiedy nie jest pan prezesem klubu?

Robert Dowhan: Od czterech lat.

I w tym czasie Falubaz złota nie zgarnął.

Ale brązowy medal trafił się w 2016 r. Na klub nie można jednak patrzeć jedynie przez pryzmat największych sukcesów, a oceniać go za całokształt. Falubaz to marka, od lat w tej kwestii nic się nie zmienia. Zielona Góra kojarzy się z żużlem i winem. Od dekady jesteśmy w czołówce. Nie grozi nam bankructwo ani spadek.

Ale nie jest pan rozczarowany jako jeden z właścicieli klubu? Mieliście się bić o najwyższe cele!

Proszę nie wymagać ode mnie, żebym w tej sytuacji mówił o rozczarowaniu. Nie wyszło, ale świat się z tego powodu nie zawalił. Byliśmy przecież naprawdę blisko, o włos od finału. Stawiałem, że przegramy minimalnie 43:47. Chłopaki nie spasowali się z leszczyńskim torem. Gdyby nie ten początek, może by się udało. Z drugiej strony, w tym roku Unia znalazła na nas sposób. Obiektywnie rzecz biorąc, nie miała w lidze konkurencji. Gratuluję, pełen szacunek. Gdybyśmy mieli złoto co rok, to by się nam znudziło.

To ile mamy czekać na medal z najcenniejszego kruszcu?

 Przed moim pojawieniem się w klubie czekaliśmy 18 lat. A co ma powiedzieć Stal Gorzów, która przez 31 lat nie cieszyła się ze zwycięstwa? A my ciągle jesteśmy blisko.

 A można było uniknąć błędów np. przy ustalaniu składów? Krzysztof Cegielski wytknął Markowi Cieślakowi, że niepotrzebnie przesunął Piotra Protasiewicza do drugiej linii, jako doparowego Dudka?

To jest pytanie do Marka Cieślaka i całego sztabu szkoleniowego. To bardzo dobry szkoleniowiec, mam do niego zaufanie. Nie chciałbym wchodzić w jego kompetencje. Nie udało się i tyle. Takie polowanie na czarownice i szukanie kozła ofiarnego nie ma teraz sensu.

 Wierzy pan jeszcze w ten brąz?

14 punktów do odrobienia to sporo. Stal będzie miała do dyspozycji rezerwy taktyczne, ale pojedzie osłabiona brakiem Iversena. Wierzę w to, że możemy wyszarpać ten medal. Mamy atut własnego toru. To koniec sezonu, każdy będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony. Ma świecić słońce i nawierzchnia powinna być dobra.

Bez kontuzjowanego Thorsella będzie trudniej?

Pewnie tak, ale co mamy do stracenia? Stal Gorzów już ma przecież zawieszone na szyi brązowe medale, my tylko musimy im je odebrać.

 Cieślak zostanie?

W jednym z wywiadów tak zadeklarował. Chciałbym.

A skład na 2018? Ma pan już wizję?

To nie ja jestem od wizji. Trzon drużyny pewnie zostanie. Trzeba szukać wzmocnień.

Juniorów poszukacie?

To też nie do mnie pytanie. Obserwuję Mateusza Tondera. W kilku wyścigach pokazał dobrą jazdę. Może objawi nam się wreszcie jakiś talent z Zielonej Góry?

Kamil Kawicki z zarządu klubu wspominał, że rozpatrywany jest wariant oszczędnościowy, w którym ktoś z czwórki liderów będzie musiał odejść?

Burza mózgów będzie jak zwykle po sezonie. Prezes Tymczyszyn będzie się gimnastykował, nie ja, ale damy radę. Falubaz zawsze daję radę!

Nie ma pan wrażenia, że przy W69 już nie ma tego klimatu co dawniej? Doping jakby osłabł.

Często jestem na meczach i nie mam takiego wrażenia. Falubaz to wciąż magia. Wie pan, że ostatnie derby w nSport oglądało 259 tys. ludzi?  Żaden klub nie ma takiej oglądalności.

A potem frekwencja jest słaba?

 Jest bardzo dobra. Kibice są teraz bardzo wygodni. Czasy się zmieniły. Drogi są lepsze, jeździmy po kraju na inne mecze. A i w Zielonej Górze przybyło atrakcji, nie tylko sportowych.

Kiedy dokończycie remont stadionu?

Spokojnie. I to się zmieni. Prezes zabiega o remont sektora gości. Jest szansa, że od przyszłego sezonu będą oglądać zawody w dobrych warunkach.

komentarz »
  1. Lol 12 października 2017 18:51 - Odpowiedź

    Pan senator zapomniał wziąć na siebie główną przyczynę ostatnich niepowodzeń w play offach, a jest nią zaniedbanie szkolenia młodzieży. bez punktujących młodych nie ma co myśleć o medalach. A szkółka jaka przy klubie funkcjonowała to atrapa. Skutki są widoczne w play off.

Napisz komentarz »