REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia, Sport

Kochał sport, kochał życie

Opublikowano 29 września 2017, autor: Piotr Piotrowski

Miał zaledwie 28 lat. Szymon Ludowski, wielki fan koszykówki i piłki nożnej, przegrał walkę z nowotworem.

Kochał sport, kochał życie

Mięsaka tkanki miękkiej zdiagnozowano u Szymona z Iłowej osiem lat temu. Jego świat się nie zawalił. Miał plany – już podczas studiów został dziennikarzem sportowym, a pięć lat temu – rzecznikiem Stelmetu. Pracę w klubie dzielił z kolejnymi dawkami naświetleń, chemią i operacjami. Rak nie odpuszczał. Szymonowi amputowano stopę.

Osiem ciężkich lat

Mama Szymona, Agnieszka Ludowska-Zator, przyznaje, że syn dzielnie walczył z nowotworem.

– Przez te osiem lat przeszedł 10 operacji, przyjął niezliczoną ilość dawek chemioterapii – mówi pani Agnieszka. – Bardzo chciał żyć. Wspieraliśmy go, jak mogliśmy.

Szymon pisał na Twitterze, że w czasie walki z chorobą zaliczył „niezliczoną ilość gabinetów lekarskich i zdecydowanie mało pozytywnych diagnoz, łzy rozczarowania, niepewności, walki nie tylko z chorobą, ale i kulawą służbą zdrowia”.

 – Miał świetnie pióro i aparycję – wspomina Szymona Grzegorz Borkowski, były najlepszy napastnik Piasta Iłowa, a obecnie trener.

Kochał basket i futbol

Szymon szybko zaskarbił sobie uznanie sterników zielonogórskiego klubu koszykarskiego. Przez blisko pięć lat był jego pracownikiem i rzecznikiem.

– Dla mnie Szymon odszedł jako zwycięzca, bo nie ma wielu osób, które tak długo walczą z tak potworną chorobą – mówi Janusz Jasiński, właściciel klubu. – Poznałem go jako młodego, ambitnego chłopaka, który szybko zjednywał sobie wszystkich w pierwszym kontakcie. Tak jak z ciężką chorobą, potrafił walczyć o klub. Dbać o jego dobre imię i markę. Ogromnie zdeterminowany, walczył jak lew o prawdę. Mimo że choroba postępowała, ciągle pracował, redagował naszą stronę klubową do ostatniego dnia.

Szymon był fanem Legii Warszawa. Zostawił żonę.

Najbliżsi pochowali go na cmentarzu komunalnym w Iłowej (26.09). Wśród żegnających nie mogło zabraknąć sterników klubu Stelmet oraz koszykarzy. Pamięć swojego rzecznika koszykarze uczcili minutą ciszy dzień po pogrzebie, tuż przed rozpoczęciem środowego finału Pucharu Polski (27.09.) .

  • Kochał sport, kochał życie
Napisz komentarz »