REKLAMA
twoj_dom_baner_1000x200_2017

Sport

Potrzeba cudu!

Opublikowano 22 września 2017, autor: Sławomir Janusz

Kto bardziej przeżył porażkę w półfinale? Niemal wszyscy mówili, że Cash Broker Stal Gorzów, a tymczasem okazało się, że w meczu o brąz mniej powietrza zachowali żużlowcy ekantor.pl Falubazu Zielona Góra. Przegrana 38:52 na Jancarzu sprawiła, że gorzowianie są o krok od najniższego stopnia podium.

Potrzeba cudu!

Trzy nokautujące ciosy, jakie podopieczni Stanisława Chomskiego wyprowadzili w trzech pierwszych wyścigach jeszcze dzwonią w głowach zielonogórskich żużlowców. Falubaz ani się obejrzał, a już miał 12 punktów straty. Od początku dobrze jechał jedynie Jason Doyle, który po słabych półfinałach z Fogo Unią Leszno znów imponował szybkością i skutecznością. Pozostali błądzili. Niektórzy krócej (Jarosław Hampel), niektórzy dłużej (Patryk Dudek), a niektórzy wcale nie odnaleźli właściwej drogi (Piotr Protasiewicz). PePe w fazie play-off cierpi. Po znakomitej rundzie zasadniczej w najważniejszych meczach sezonu zawodzi. I choć po kończącym rundę zasadniczą meczu we Wrocławiu zarzekał się, że numery na plastronach nie mają żadnego znaczenia (tam jechał pierwszy raz jako doparowy), to jednak spisuje się zdecydowanie poniżej swoich możliwości. W Gorzowie nie pasowało mu nic, a przecież w derbach w maju fruwał po gorzowskim owalu w swoim stylu.

Trenerzy pomieszali w składach

Marek Cieślak postanowił znów zamieszać składem i tym razem kapitan Falubazu wraca na swoje miejsce. Pojedzie z juniorami. Z czwórki seniorów tym razem najmniej zadowolony może być Patryk Dudek. To on został doparowym Jasona Doyle`a. Gorzowianie też delikatnie zamieszali. Stanisław Chomski najsłabsze seniorskie ogniwo ostatnich dni – Przemysława Pawlickiego zestawił w parze Martinem Vaculikiem. Krzysztofowi Kasprzakowi do pary dołożył Linusa Sundstroema, a Bartosz Zmarzlik wraca do młodzieżowców. Komu opłacą się te szachy?

Mission Impossible?

Derby i starcie z lokalnym rywalem nie przekonało gorzowian do przyjścia tłumnie na mecz. Stadion Edwarda Jancarza wypełnił się zaledwie w połowie. W Zielonej Górze też mogą raczej zapomnieć o komplecie. Falubaz drugi sezon z rzędu, mimo zwycięstwa w rundzie zasadniczej, kończy zmagania małym finałem o brąz. Odrobić 14 oczek jest jak mission impossible. Zielonogórzanie w tym sezonie trzykrotnie u siebie przekraczali barierę 52 punktów, ale czynili to z rywalami z dolnej czwórki. Stal nie zeszła jeszcze w tym sezonie poniżej 40 pkt. Pierwszy wyścig zaplanowano na godzinę 16:00.

Cash Broker Stal 52:

9. Bartosz Zmarzlik 13 (3,2,2,3,3)
10. Linus Sundstroem 6+3 (2*,1*,1*,2)
11. Martin Vaculik 13+1 (3,3,2,3,2*)
12. Przemysław Pawlicki 3+2 (2*,0,1*,u/w)
13. Krzysztof Kasprzak 10+1 (2,3,3,1,1*)
14. Rafał Karczmarz 4+2 (2*,2*,t,)
15. Hubert Czerniawski 3 (3,u/w,0,)

ekantor.pl Falubaz 38:

1. Jarosław Hampel 9+1 (1,1*,2,3,2,0)
2. Jacob Thorssell 1+1 (0,-,1*,-)
3. Patryk Dudek 10+1 (0,d,3,2*,2,3)
4. Piotr Protasiewicz 2 (1,1,0,-,0)
5. Jason Doyle 13 (3,2,3,3,1,1)
6. Alex Zgardziński 2 (1,0,0,1)
7. Mateusz Tonder 1 (0,1,-,)

2011 r. – wtedy po raz ostatni naprawdę okazale Falubaz wygrał ze Stalą. W Zielonej Górze „Myszy” triumfowały 54:36, dzięki czemu awansowały do finału.

Trenerzy wybrali tak:

ekantor.pl Falubaz:
9. Jarosław Hampel
10. Jacob Thorssell
11. Jason Doyle
12. Patryk Dudek
13. Piotr Protasiewicz
14.
15. Alex Zgardziński

Cash Broker Stal:

1. Martin Vaculik
2. Przemysław Pawlicki
3. Krzysztof Kasprzak
4. Linus Sundstroem
5. Bartosz Zmarzlik
6. Rafał Karczmarz

Napisz komentarz »