REKLAMA
baner-jas

Sport

Nie zapomnieć o Unii

Opublikowano 22 września 2017, autor: Marcin Ruszkiewicz

Już jest! Długo oczekiwana publikacja „70-lat klubu piłkarskiego Unia Kunice” napisana przez Bogdana Klockowskiego (63 l.), spikera, działacza i kronikarza klubu.

Nie zapomnieć o Unii

Bogdan Klockowski: Na pomysł napisania książki wpadłem kilka lat temu. Od 50 lat jestem związany z klubem z Kunic. Od szkoły średniej zbieram wszystko, co związane jest z Unią. Każdy mecz mam zapisany, każdy wywiad i relację, które ukazały się w gazetach. Staram się, żeby o tej Unii nie zapomniano.

„Regionalna”: Kiedy doczekamy się oficjalnej prezentacji tej wyjątkowej publikacji i kiedy będzie ona dostępna dla czytelników?

Z kilkoma przyjaciółmi i Kunickim Stowarzyszeniem Inicjatyw Pozarządowych, powołaliśmy komitet organizacyjny. Premiera książki ma się odbyć w Domu Kultury w Kunicach. Chcemy zaprosić byłych piłkarzy, działaczy, ludzi związanych z Unią. Na liście mamy już ponad 250 osób. Każdy, kto przyjdzie na premierę, otrzyma książkę za darmo.

Co jest takiego wyjątkowego w tym wydawnictwie?

Duch Unii i historia ludzi, którzy działali na rzecz klubu. Książkę zadedykowałem jednej wyjątkowej osobie, świętej pamięci Zdzisławowi Raczkowskiemu. Zdzichu całe życie poświęcił Unii. Szkoda, że nie doczekał największych sukcesów Unii, czyli gry w III lidze.

Z jego śmiercią odeszła era sportu szczerych chęci, radości i autentycznego amatorstwa. Byłem pomysłodawcą turnieju jego imienia, który jest corocznie rozgrywany na naszym stadionie. Mam nadzieję, że każdy, kto grał w Kunicach i kibicuje Unii, znajdzie coś ciekawego w tej książce. Jednocześnie przepraszam wszystkie osoby, o których zapomniałem. Jest to tylko rys historyczny, mający na celu pokazanie wyjątkowości tego małego klubu.

Największe problemy, jakie pan napotkał w pisaniu książki?

Miałem trudności z pisaniem na komputerze. Pisałem ręcznie, a żona wklepywała w komputer. Miałem też pewne problemy z materiałami archiwalnymi. Trudno było do nich dotrzeć, bo wiele osób już nie żyje.

Z czego jest pan najbardziej dumny?

Z kilku cennych fotografii, a z jednej jestem bardzo zadowolony. Podczas obchodów 70-lecia klubu zrobiłem wspólne zdjęcie trenerom, którzy w różnym latach prowadzili Unię. Jest też rozdział poświęcony odwiecznym dyskusjom, czy w Żarach ma dojść do połączenia dwóch klubów piłkarskich.

Piękne wydanie, kolorowe fotografie, archiwalne materiały…

Książka została złożona i wydana w drukarni Chroma. Chciałbym podziękować Krzysztofowi Raczkowskiemu za wsparcie projektu.

Jaka przyszłość czeka Unię?

Mamy bardzo młody zespół, który gra w klasie okręgowej. W porównaniu z Promieniem mamy bardzo mały budżet. Nie płacimy zawodnikom za grę. Na szczęście mamy kilka grup młodzieżowych. Mamy też szczęście do ludzi, którzy są bardzo oddani klubowi. To jest przyszłość Unii.

Napisz komentarz »