REKLAMA

Sport

Kibice się zawiesili

Opublikowano 08 września 2017, autor: Marcin Ruszkiewicz

Piłkarze Promienia po odpadnięciu z regionalnego Pucharu Polski, gdzie przegrali z B-klasowym ŁKS-em Łęknica, chcieli się zrehabilitować w ligowym pojedynku z Zorzą Ochla.

Lepszej okazji nie mogli sobie wymarzyć, bo ich sobotni rywal rywal, to jedna z najsłabszych drużyn w lidze. Podopieczni Grzegorza Tychowskiego rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia. Już w 3. min bramkę dla gospodarzy strzelił Brazylijczyk Matheus Britto. Na 2:0 w 68. min podwyższył Dariusz Piechowiak, a wynik spotkania ustalił w doliczonym czasie gry Kamil Włodarczyk. Promień po pięciu spotkaniach ligowych ma na swoim koncie 8 punktów i zajmuje w tabeli 7. miejsce.

Kibice zawiesili doping

Mecz z Zorzą oglądała zaledwie garstka kibiców. Pustkami świecił sektor C, gdzie jeszcze w poprzednim sezonie zasiadali najwierniejsi fani Promienia. Grupa ultrasów po przegranym meczu w Sieniawie, postanowiła zawiesić działalność i tym samym nie wspierać drużyny. W oświadczeniu na swojej stronie napisali m.in. – co fajnego jest w meczach okręgówki i jeżdżeniu po wioskach, których nazwy słyszymy po raz pierwszy w życiu.

– Od ponad trzech lat wspieraliśmy drużynę, organizowaliśmy oprawy, jeździliśmy na wyjazdy. Niestety sportowo było coraz gorzej. Przeżyliśmy dwa spadki, z III do IV ligi, a później do klasy okręgowej. Coraz mniej osób przychodziło do młyna. Brakowało entuzjazmu. Po kompromitującej przegranej z Deltą, zawiesiliśmy działalność. Mamy jednak nadzieję, że to nie koniec i kiedyś wrócimy na sektor C – mówi jeden z ultrasów.

Na dobre i złe

– Kibice zawiesili działalność, bo tylko wąska grupa zajmowała się przygotowaniem oprawy na mecze. Część, po spadku do okręgówki się wykruszyła, kolejni przychodzili na „gotowe”. Niektórzy przestali się identyfikować z Promieniem, być z nim „na dobre i złe”.  Wierzę, że to jednak chwilowa sytuacja. Rozmawiałem z chłopakami i będę dalej przekonywać, aby wrócili i pomogli piłkarzom, dopingując ich w meczach ligowych – mówi Henryk Krzemiński, prezes Promienia. 

Wyniki nie pomagają

– Na pewno porażka w Sieniawie Żarskiej czy remis z Odrą Nietków, nie pomagają. Ale z meczu na mecz jest coraz lepiej. W drużynie jest siedmiu nowych piłkarzy i potrzeba trochę czasu, aby się mogli zgrać.  Najlepszym bodźcem na powrót kibiców na stadion będą zwycięstwa. Wierzę, że od wygranej 3:0 z Zorzą będzie już tylko lepiej. Chcemy wygrywać i awansować do IV ligi. Wiem, że jest kilka drużyn, jak choćby Carina Gubin, które również mają takie aspiracje, więc nie będzie łatwo. Jeśli będą wyniki, będą i kibice – dodaje prezes. W ostatnią sobotę aż trzy drużyny z naszego terenu (Unia, Delta i Promień) rozgrywały swoje mecze tego samego dnia.  – To też wpływa na obniżenie frekwencji na naszych meczach. Będę rozmawiał z działaczami Unii Kunice a także Delty, aby w rundzie rewanżowej tak ustalić godziny, aby kibice mogli w każdą sobotę zobaczyć przynajmniej dwa pojedynki – kończy Krzemiński.

Napisz komentarz »