REKLAMA
baner-jas

Samorząd

Burmistrz bez winy

Opublikowano 01 września 2017, autor: Piotr Piotrowski

Burmistrz Żagania nie popełnił przestępstwa, wynajmując w galerii poczekalnię dla pasażerów autobusów – tak orzekła zielonogórska prokuratura.

Prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Daniela Marchewkę powiadomił radny Dariusz Jadach. Twierdził, że burmistrz przekroczył swoje uprawnienia, wynajmując od spółki Property Developmen w galerii przy ul. Żaganny poczekalnię dla pasażerów autobusów. Radny przekonywał, że burmistrz miał obowiązek ogłosić przetarg na wynajem lokalu na ten cel i wybrać najtańszą ofertę, a tego nie zrobił, czym naraził miasto na szkodę. Według radnego, przy podpisaniu umowy na 10 lat, powinna być zgoda Rady Miasta w postaci uchwały. Jadach wyliczył, że miasto za czynsz przez ten okres zapłaci ok. 900 tys. zł, a więc kwota przekroczy próg 30 tys. euro, który obliguje do ogłoszenia przetargu. 

 – Przesłuchaliśmy świadków – pracowników Urzędu Miasta, a także przedstawicieli spółki Property Development i miejscowego przedsiębiorcę, który oferował tańszą ofertę – mówi Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej Prokuratury Okręgowej. – Stwierdziliśmy, że działanie burmistrza nie miało znamion czynu zabronionego i umorzyliśmy sprawę.

Śledczy odrzucili również zarzut Jadacha, że burmistrz mógł tańszym kosztem wybudować miejski dworzec. Wyliczyli, że koszt działki pod budowę dworca koło Tesco, przy ul. Reymonta, to 532 tys. zł.

Prokuratorzy umorzyli również drugą sprawę, zgłoszoną przez radnego, dotyczącą likwidacji miejskiej spółki – Żagańskiej Agencji Rozwoju Lokalnego. Uznali, że burmistrz mógł ją zlikwidować bez zgody radnych.

Napisz komentarz »