REKLAMA
baner_swiateczny_vipsenior_1000x200

Wasze sprawy

Protesty to za mało

Opublikowano 01 września 2017, autor: Justyna Bareła

Najpierw wójtowi Niegosławic zarzucono, że nie wziął pod uwagę protestów mieszkańców, potem – że protesty to za mało, by zakazać budowy biogazowni.

Temat budowy biogazowni w Rudzinach ciągnie się już od ponad 3 lat. Inwestor z Poznania chciałby zbudować biogazownię rolniczą o mocy 1 MW, zasilana trawą i obornikiem kurzym. Mieszkańcy protestowali, bo miała ona stanąć w odległości kilometra od domów. Gdy w ubiegłym roku wójt wydał decyzję pozytywną dla inwestora, mieszkańcy odwołali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. To orzekło, że wójt nie wziął pod uwagę ich zdania. Sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia. Inwestor został zobowiązany do uzupełnienia dokumentów. Zrobił to, zapewniając, że biogazownia nie będzie uciążliwa. W lutym tego roku wójt przychylił się do głosów mieszkańców i nie wydał pozytywnej decyzji dla tej inwestycji.

Tym razem od decyzji wójta do SKO odwołała się firma z Poznania. I to jej SKO przyznało rację.

– Usłyszeliśmy, że protesty mieszkańców to za mało, by zabronić inwestycji w tym miejscu. W sumie jedna decyzja SKO zaprzecza drugiej. Dostaliśmy sprawę do ponownego rozpatrzenia – potwierdza wójt Jan Kosiński.

Wygląda na to, że wójt nie będzie miała wyjścia i będzie się musiał zgodzić na biogazownię. Od jego wójta po raz kolejny odwołać się będą mogli mieszkańcy.

Napisz komentarz »