REKLAMA
5729-1504872275

Ludzie, wydarzenia

Urzędnicy dostaną 125 tys. zł nagród

Opublikowano 11 sierpnia 2017, autor: Bogusława Janicka-Klisz

Nie ma to jak dobra praca. Spokojna, nieźle płatna, z widokami na extra nagrody dwa razy do roku. Wszystko to zapewnia posada urzędnika z Powiatowego Urzędu Pracy w Żarach. Wkrótce za to, że tam pracują, dostaną dodatkowe nagrody. Pójdzie na to ponad 125 tys. zł. Średnio zainkasują po 2 tys. 300 zł.

Urzędnicy dostaną 125 tys. zł nagród

Bezrobotnych w powiecie żarskim jest coraz mniej. Na koniec lipca ich liczba wyniosła 2 tys. 172, przy 2 tys. 751 rok wcześniej. Pracodawcy skarżą się, że brakuje rąk do pracy. Pomimo tego w urzędzie od bezrobotnych praca wre. Przy szukaniu dla nich pracy, zatrudnianiu. Tu wakatów nie ma. Urzędnicy aktywizują, załatwiają szkolenia, pośredniczą. I mają wyniki! Statystyki dowodzą niezbicie, jak świetnymi pośrednikami pracy są. Czyli osiągają wskaźniki. I mieszczą się w ministerialnych widełkach, dzięki czemu na nagrodę – w sposób oczywisty – zasługują.

– Chodzi o efektywność kosztową podstawowych form aktywizacji zawodowej, która wynosi 8 tys. 400 zł – tłumaczy Maria Cecuła, wicedyrektor żarskiego PUP.

Trzeba się więc cieszyć, bo bezrobotnych aktywizują tanio, coraz taniej. W dodatku nie zasypiają gruszek w popiele i mają co robić każdego dnia, kiedy zasiadają za swoimi biurkami i komputerami. Bo średnio na urzędniczą głowę przypada prawie 144,5 bezrobotnego. To kolejny wskaźnik wart pochwał i nagród.

Widzi to odpowiedzialny za bezrobotnych obywateli minister.  Z Warszawy. I dlatego z kasy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prawie 125 tys. zł popłynęło do żarskiego pośredniaka za dokonania i sukcesy w 2016 roku.

 

Oszczędzili na bezrobotnych

W 2016 r. budżet żarskiego PUP wynosił 4 mln 289 tys. 920 zł, a w 2017 r. – 4 mln 28 tys. 628 zł. Największe oszczędności zrobiono na bezrobotnych, a nie urzędnikach (tym samym na tych ostatnich idzie więcej niż na osoby, które do nich przychodzą). O 200 tys. zł mniej (niż w 2016 r.) pójdzie w tym roku na składki z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego bezrobotnych (1 mln 713 tys. 400 zł).

Józef Tarniowy, dyrektor PUP, co prawda jest na zwolnieniu lekarskim, ale znając skuteczność swoich ludzi dowiedział się wcześniej, że dodatkowa kasa na nagrody do jego urzędu popłynie. I skrupulatnie opracował listę nagród, choć wypłata będzie w październiku. Zrobił to jeszcze, zanim zaniemógł (wraca 23.08.). Zgodnie z ministerialnymi wytycznymi w szczególności nagrody trafić powinny do doradców klienta i osób zajmujących funkcje kierownicze. Tych pierwszych w 58-osobowej kadrze PUP jest 19. Kierowników jest 7.

 

Średnio po 2 tys. 300 zł

Na jakie nagrody mogą więc liczyć pracownicy PUP?

– Średnia kwota nagrody na jednego pracownika wyniosła  2 tys. 308 zł. Przy ustalaniu wysokości nagród, kierownicy poszczególnych komórek organizacyjnych biorą pod uwagę zaangażowanie i wkład pracowników w osiągnięcie wskaźników. Nie ma natomiast jeszcze wniosku do starosty w sprawie nagrody dla dyrektora – przyznaje M. Cecuła, która takie pismo podpisuje, bo dyrektor sam sobie kasy przyznać nie może.

Warto dodać, że w ubiegłym roku przy podobnej okazji dyrektor dostał 6 tys. 600 zł, potem, gdy urząd został doceniony po raz kolejny przez ministra – 7 tys. 700 zł. Czyli koniec z końcem związać się da. Tym bardziej jeśli w perspektywie jest kolejna ekstra premia – nagroda specjalna z ministerstwa. W 2016 r. była to łączna kwota prawie 190 tys. zł.

Motocykle 125 prawo jazdy kat b
  • Urzędnicy dostaną 125 tys. zł nagród
Napisz komentarz »