REKLAMA
Baner

Sport

Rugby to moja miłość

Opublikowano 11 sierpnia 2017, autor: Marcin Ruszkiewicz

22-letnia Paulina Kucia z Sieniawy uprawia nietypową, jak dla młodej dziewczyny, dyscyplinę sportu, czyli rugby i odnosi coraz większe sukcesy.

Rugby to moja miłość

Wychowanka żarskiego Agrosu wraz z koleżankami z drużyny Miedziowe Lubin, wywalczyła wicemistrzostwo Polski w plażowym rugby. – Udział w mistrzostwach i turniejach na piasku to był pewien element przygotowań do nowego sezonu na trawie – mówi sympatyczna zawodniczka. Mieszkająca w Sieniawie Paulina od dwóch lat z powodzeniem gra rugby. Zaczynała we Wrocławiu. Później przeniosła się do Lubina. – To był strzał w dziesiątkę. Klub zapewnia nam, jak na ten niezbyt popularny sport, naprawdę komfortowe warunki. Mamy kilku trenerów. Możemy się rozwijać. Jest nas coraz więcej – stwierdza Kucia. Ostatnie mistrzostwa Polski, rozgrywane systemem turniejowym, Miedziowe zakończyły w połowie stawki. – Cały czas marzymy o medalu. W przyszłym sezonie na pewno wywalczymy miejsce na pudle – zapewnia Paulina. Kucia mimo, że rugby uprawia od niedawna, to już została dostrzeżona przez fachowców. – Często, ktoś po meczu podchodził do mnie i mówił, ale ty jesteś szybka na tym skrzydle, trafisz do reprezentacji. W końcu podszedł trener kadry i zaprosił mnie na konsultację. Zostałyśmy podzielone na trzy zespoły i przez dwa dni rozgrywałyśmy ze sobą mecze. Pierwszy raz wróciłam z zawodów tak obolała, posiniaczona, ale było warto. Mogłam grać przeciwko najlepszym zawodniczkom w kraju – opowiada. 

Kucia wakacje spędza w rodzinnej Sieniawie Żarskiej. – To moja baza wypadowa. Stąd jeżdżę na mecze i turnieje. Cały czas w drodze – śmieje się zawodniczka. Ostatnio wraz z koleżankami z drużyny wzięła udział w konkursie kiszenia ogórków, który po raz pierwszy zorganizowała w Sieniawie jej mam Katarzyna. – To była świetna zabawa – stwierdza Paulina.

Jestem uzależniona od jednej rzeczy – od rugby. To moja miłość. Jak nie pójdę na trening to jestem chora. W związku ze studiami mam bardzo dużo zajęć, ale potrafię świetnie się zorganizować. Na pewno się nie nudzę  – kończy studentka inżynierii chemicznej i procesowej.

Napisz komentarz »