REKLAMA

Polityka

Afera o drzewo

Opublikowano 05 sierpnia 2017, autor: Michalina Kozarowicz

Burmistrz doniósł na byłego burmistrza. W Lubsku wiedzą jak uprawiać politykę.

Afera o drzewo

Wszystko przez pogodę… Gdyby nie burze, Lubsko nie miałoby swojej afery drzewnej. Sprawa zaczęła się od wichury w połowie lipca. Mieszkańcy chętnie pomagali, sprzątając powalone drzewa i gałęzie. Według burmistrza Lubska Lecha Jurkowskiego  – niektórzy z poszli o krok dalej i przywłaszczyli sobie drzewo. ” Gdyby chodziło o rodziny ubogie nawet bym się nie odezwał. Problem w tym, że robią to osoby które powinny świecić przykładem i które stać na kupno opału.” napisał na Facebooku Jurkowski.

 Doniósł na poprzednika

 Sprawa wylądowała na policji.

– Śledztwo zostało umorzone- mówi Aneta Berestecka, rzeczniczka policji. – Nie było znamion przestępstwa. Według świadków drzewo zostało przekazane przez sąsiadów.- wyjaśnia rzeczniczka.

Choć w poście Jurkowski nie pisze o kogo chodzi, na zamieszczonym przez niego na dowód zdjęciu, mieszkańcy Lubska rozpoznali dom…  byłego burmistrza Lubska.

– Po tej wichurze posprzątaliśmy drewno, które mój sąsiad otrzymał od miasta w zamian za wykonanie prac porządkowych – mówi Piotr Palcat, były burmistrz Lubska. – Jako, że od lat jesteśmy sąsiadami, nie wyobrażałem sobie, że mógłbym mu nie pomóc w pracy. W zamian za to dostałem od niego w podziękowaniu przyczepkę drzewa. Do tej pory, to jedyne uprzątnięte drzewo na naszej ulicy- komentuje były burmistrz.

Zarzutów burmistrza Jurkowskiego nie chce komentować.

Napisz komentarz »