REKLAMA
stop-shop_banner_top_swiateczny_1000x200

Ludzie, wydarzenia

Nasz mistrz

Opublikowano 05 sierpnia 2017, autor: Michalina Kozarowicz

O tym jak wygląda życie kulturysty opowiada Łukasz Raróg, finalista Mistrzostw Świata Juniorów w Meksyku.

Łukasz Raróg (26l.) pochodzi z Jasienia. Gdy miał 8 lat, trenował razem ze starszym o 3 lata bratem Bartkiem, pod okiem taty Dariusza, fanem sportu.

Sportowa przyszłość

– Intensywnie trenowałem dżudżitsu. Zacząłem w Lubsku. Szacunek do siłowni zaszczepił we mnie tata, to pod jego okiem pierwszy raz wziąłem do ręki hantle. Pokazał mi jak robić pompki. Trenowaliśmy razem na starym sprzęcie w zimnej komórce, ale to były moje najlepsze treningi w życiu. – mówi Ł.Raróg.

Po liceum sportowym w Zielonej Górze były studia – AWF. Później mistrzostwa Polski seniorów w dżudżitsu i poważna kontuzja. Dwie operacje nogi, rok chodzenia o kulach.  Lekarze powiedzieli mu, że może pożegnać się z zawodowym sportem. Mylili się.

Duch rywalizacji

– Przypadkiem zobaczyłem plakat trenera personalnego. Zacząłem pracę na siłowni. Odkryłem też sporty sylwetkowe, które nie obciążają kolana. – mówi Łukasz.

Trenował. W 2013r. był 4 na mistrzostwach Polski w federacji IFBB. – W kolejny start nie włożyłem 100% zaangażowania. Nie dostałem się nawet do półfinału. Gorycz i  ambicja sprawiły, że zyskałem ogromną motywację. – przyznaje.

Przez kolejne 7 miesięcy przygotowywał się do zawodów. W 2014 roku uzyskał eliminację do mistrzostw świata juniorów. W Meksyku był 6. Trafił wtedy do kadry narodowej. – Nie chciałem iść w stronę kulturystyki atletycznej. Mówiono mi wtedy, że dzięki sterydom wejdę na światowy poziom. Nie mam nic przeciwko sterydom. Jednak moja mentalność nie pozwoliła mi na ten krok. Od zawsze wierzyłem w czysty sport. – mówi Łukasz.

Powrót do kulturystyki

W tym roku Ł.Raróg wystartował w federacji IFBB. Wziął udział w Mistrzostwach Polski i zajął 4 miejsce w kategorii seniorów. 3 tygodnie później na Pucharze Polski zajął 1 miejsce w kategorii atletycznej i 3 miejsce w kategorii uniwersyteckiej. Tydzień później w Monachium był 5. – Sędziowie przyznali mi kwalifikacje na mistrzostwa świata w Rimini we Włoszech. – przyznaje Łukasz.

Najważniejsza jest Ona

We wszystkim wielkim wsparciem dla mnie jest moja dziewczyna Marcelina (24l.). – nie ukrywa Łukasz. – To ona krzyczy spod sceny jak mam się ustawić. Gdy słyszę: ” Łukasz klatka” wiem, że muszę się spiąć. Marcelina smaruje mnie też bronzerem. Nie czekam na zawodach na potwierdzenie od sędziów czy publiczności. Czekam aż ona powie, że jest dobrze.

Dzień z życia kulturysty

– Gdy jestem w fazie przygotowawczej, trenuję 3 razy dziennie. Są to treningi cardio, interwały i siłowe. Każdy trwa od 45 min do 1,5 godziny. Wtedy nie jem słodyczy, nie piję alkoholu. Mój posiłek to zazwyczaj chude mięso, kasza i warzywa. Czasem po treningu pozwalam sobie na banana. 2 razy w tygodniu pozwalam sobie na małe odstępstwo od diety. Po pierwsze życie musi być przyjemne a po drugie to sprawia, że metabolizm nie spada. – kwituje Łukasz.

Jego ulubione dania to dania kuchni polskiej. – Pierogi czy schabowy. Uwielbiam też słodycze, zwłaszcza lody. – nie ukrywa Łukasz. – Moja waga konkursowa od tej, którą mam zazwyczaj różni się o 6 kg.

Kolejne starty

Pod koniec października w Bośni i Hercegowinie Ł. Raróg wystartuje w Mistrzostwach Europy. – Jeżeli mi się uda, dostanę kwalifikację do mistrzostw Świata w Las Vegas.- mówi.

Wszyscy trzymamy kciuki.

Napisz komentarz »