REKLAMA
twoj_dom_baner_1000x200_2017

Sport

Piłkarska pustynia

Opublikowano 05 sierpnia 2017, autor: Marcin Ruszkiewicz

Rozmowa z Radomirem Roztockim, trenerem i piłkarzem II-ligowego Mundialu Żary, a wcześniej zawodnikiem Promienia Żary i Unii Kunice.

Piłkarska pustynia

Przypomnij kibicom, gdzie zaczynałeś przygodę z futbolem?

W wieku 7-lat trafiłem do Ravii Rawicz. Grałem tam aż do wieku juniora. Później zaliczyłem kilka klubów, aż trafiłem do I-ligowej Miedzi Legnica. Tam grałem kilka sezonów.

Jak trafiłeś do Żar?

Działacze Promienia przez kilka sezonów kusili mnie grą w Żarach, a aż w końcu się zdecydowałem i w 1997 r. trafiłem na stadion przy ulicy Zwycięzców.

Wiem, że próbowałeś swoich siła w klubach z najwyższej, polskiej półki.

Byłam na obozach przygotowawczych z Zagłębiem Lubin, Śląskiem Wrocław oraz na testach w Lechu Poznań i Amice Wronki. Zawsze brakowało tej przysłowiowej „kropki nad i”. A to nie załapałem się do kadry, a to znów działacze żądali za mnie zbyt wygórowanej kwoty odstępnego. Jednak z tego powodu nie obgryzam paznokci.

Do Żar trafiłeś do bardzo ciekawej drużyny, która rywalizowała w ówczesnej, mocnej trzeciej lidze.

Z przyjemnością się grało z takimi zawodnikami jak Radek Babij, Piotrek Andrzejewski, czy Piotr Zieziula. Do tego dochodzili młodzi, utalentowani zawodnicy, jak Sebastian Dudek. To byli piłkarze, którzy prezentowali naprawdę wysoki poziom sportowy. Więc proszę nie porównujmy tego zespołu do obecnego. To nie ma sensu. Wyżej grały ówczesne rezerwy Promienia.

Najbardziej pamiętny mecz na stadionie przy ulicy Zwycięzców?

Z Flotą Świnoujście, liderem III ligi, którą pokonaliśmy 6:0. W składzie Floty było kilku piłkarzy, którzy wcześniej grali w Pogoni Szczecin. Rywalizowaliśmy z naprawdę mocnymi rywalami, a na nasze mecze potrafiło przychodzić ponad 2000 kibiców.

Rywalizacja w drużynie była spora. Ty już miałeś ugruntowaną pozycję, ale młodemu piłkarzowi, nie tak łatwo było się przebić do pierwszego zespołu.

Tak, to prawda. Najważniejsze jednak, że tych młodych, utalentowanych zawodników, nie brakowało. Dla wielu z nich gra w Promieniu to był wielki zaszczyt, nie to co teraz. Młody gdy dostał powołanie na mecz, to dwie godziny przed zbiórką czekał gotowy z torbą, tak to przeżywał. Dzisiaj wystarczy przyjść na trening.

Byliście niepokorną ekipą. Jak graliście, to graliście, a jak się bawiliście to…

Zabawa, to też element życia zespołu. Jeśli piłkarze dobrze czuja się w swoim towarzystwie, to nic złego, że czasami wyskoczą na piwo. Uprzedzam jednak pytanie, żadnych hucznych imprez przed meczami nie było. To legendy (śmiech).

Chciałbym wrócić do afery koszulkowej, po której zostałeś wyrzucony z klubu.

To już prehistoria, ale może przyszedł czas, by to wyjaśnić. 1 kwietnia 2000 r. podczas spotkania z Lubuszaninem Drezdenko, przy stanie 0:0 trener Eugeniusz Gabas pod presją kibiców w 70. min zdjął mnie z boiska. Wściekły, bo grałem niezłe zawody, rzuciłem koszulką o ziemię. Po meczu trener nie miał nawet odwagi ze mną porozmawiać. Zostałem przez zarząd klubu zawieszony, ale po kilku przegranych meczach, przywrócono mnie do gry. Jednak po zakończeniu sezonu wyrzucono mnie z klubu. Wcześniej były jeszcze przeprosiny, które bez mojej wiedzy napisał prezes Stanisław Krasko, a spiker przeczytał przed meczem. Absurd gonił absurd. Zachowałem się źle, ale tak nie załatwia się tych spraw. Najwięcej pretensji, ma do trenera, który chciał się mnie pozbyć, bo nie lubił w szatni charakternych ludzi. Próbowano też wyrzucić mnie z mieszkania, które dostałem od klubu. Na szczęście wygrałam sprawę w sądzie.

Po burzliwym rozstaniu z Promieniem wróciłeś do Rawicza, ale po pół roku odezwała się Unia Kunice.

W rundzie wiosennej sezonu 2000/01 przejąłem rozbitą drużynę. Szybko postawiłem zespół na nogi, utrzymałem w lidze. Później walczyliśmy nawet o awans do III ligi. Rywalizację przegraliśmy z Polonią Słubice, ale walczyliśmy do końca.

Później była praca z mniejszymi klubami, aż trafiłeś do futsalu.

Z futsalem pierwszy raz zetknąłem się w Legnicy. Grałem przez trzy sezony w zespole z najwyższej klasy rozgrywkowej. Futsal to bardzo ciekawa i niezwykle widowiskowa gra.

Razem z Jackiem Mondorowiczem (prezesem Mundialu) zbudowaliście fajną ekipę, opartą na doświadczonych graczach. Kluby „trawiaste” z naszego regionu mogą wam pozazdrościć „nazwisk”.

W naszym zespole jest wielu doświadczonych graczy, na co dzień występujących  w wyższych ligach „trawiastych”. Atmosfera jest świetna, co pokazuje, że nie jestem takim tyranem (śmiech). Kibiców na naszych meczach też nie brakuje. Byliśmy stawiani za wzór…

Aż do wojewódzkiego finału Pucharu Polski. Wygraliście na parkiecie, awansowaliście do rozgrywek centralnych, ale Lubuski Związek Piłki Nożnej dopatrzył się w tym spotkaniu nieprawidłowości i pozbawiono was możliwości gry z wyżej notowanym rywalem.

To był kryminał i prawdziwa szopka. Prezes LZPN wręczył nam puchar, a później nam go odebrał. Zespół i kibiców okradziono z dodatkowych emocji sportowych i marzeń. Po tej aferze zrozumiałem, dlaczego jesteśmy piłkarską pustynią. 

Piłka nożna w naszym kraju cały czas się rozwija. Powstają nowe stadiony, świetnie gra reprezentacja. W naszym regionie piłka jest jednak w odwrocie. Dlaczego?

Wszyscy zastanawiają się na odpowiedzią na to pytanie. W naszej piłce jest dużo przypadkowych osób, które wcześniej nie miały nic wspólnego z futbolem. Szwankuje też szkolenie. Od ponad dziesięciu lat funkcjonuje UKS Promień, a brakuje uzdolnionych piłkarzy. W klubach nie angażuje się też byłych zawodników. Promień słynie ze znanych wychowanków, ale żaden z nich nie pracuje w klubie. Przez chwilę w Promieniu było „normalnie”, ale szybko wróciło stare. Teraz o młodego człowieka trzeba walczyć, czymś go zachęcić, by został w Żarach, a nie wybierał siódmą ligę niemiecką. Nie wierzę, że w czterdziestotysięcznym mieście nie można znaleźć kilkunastu, zdolnych młodych ludzi. To przekłada się na frekwencję na stadionach i zainteresowanie lokalnym futbolem. Wielu normalnych ludzi, sponsorów, nie chce się utożsamiać z klubami piłkarskimi. Wybierają inne dyscypliny. 

 

 

 ROZMOWĘ Z RADOMIREM ROZTOCKIM MOŻESZ ZOBACZYĆ W TV REGIONALNA – www.telewizjazary.pl

 

 

  • Piłkarska pustynia
  • Piłkarska pustynia
Napisz komentarz »