REKLAMA
Baner-VP

Sport

Wykręcili fantastyczny rekord

Opublikowano 28 lipca 2017, autor: Marcin Ruszkiewicz

W sobotę (22 lipca) w Zielonym Lesie rozegrano 200. parkrun. To był wyjątkowy bieg. Padł absolutny rekord frekwencji. Pięciokilometrową trasę z pomiarem czasu pokonało 281 osób.

Dotychczasowy rekord wynosił – 155 osób i został ustanowiony podczas 100. edycji. Sobotni wynik, to nie tylko, najlepszy rezultat żarskiej lokalizacji, ale najlepszy wynik tego dnia spośród wszystkich, 44. parkrun w Polsce.

– Jestem ogromnie zadowolony i zaskoczony. Nie spodziewałem się takiej frekwencji. Sporo było biegaczy z zagranicy oraz debiutantów. Mam nadzieję, że to nie jednorazowy udział, a ci biegacze wkręcą się na stałe i każdy weekend będą rozpoczynać od biegu w Zielonym Lesie. Oczywiście nie mogło zabraknąć naszych stałych „parkanowców”, niektórzy z nich skracali urlopy, wcześniej zjeżdżali z Chorwacji, by tylko zdążyć na 200. parkrun – mówi Przemysław Bosak, koordynator żarskiej lokalizacji. – Jest wesoło i kolorowo. Ludzie przyszli na bieg z słodkimi upominkami, owocami. Panuje świetna, rodzinna atmosfera.

Pierwszy na mecie pojawił się Marcin Piotrowski. Pokonanie 5 kilometrowej trasy zajęło mu zaledwie 18.29. – Fantastycznie, że mimo okresu urlopowego, tyle osób pojawiło się na starcie. Oczywiście rezultaty nie są najważniejsze, ale cieszę się, że podczas tak wyjątkowego biegu przekroczyłem metę jako pierwszy – stwierdził Piotrowski. Drugi był Adam Zakrzewski, który pobił rekord życiowy – 18.41. Trzeci był Bartosz Grzegorczyk – 18.53. Wśród kobiet triumfowała Wioletta Oleksyk – 20.14. – Zwycięsko smakuje wybornie, ale trzeba przyznać, że trasa jest bardzo trudna. Często uczestniczę w zawodach i często słyszę od biegaczy i to nie tylko z naszego regionu, że tutaj panuje wspaniała atmosfera.

Dziewiętnasty na metę przybiegł Paweł Motyl, dla którego był to 175 bieg. – To właśnie paparkun zainicjował modę na bieganie w Żarach. Jestem tego świetnym przykładem. 

W biegu uczestniczyła 20 osobowa grupa, która specjalnie przyleciała na bieg z Anglii. Była też sporo debiutantów, jak Marian Niedźwiecki z Trzebiela. – Jestem prezesem Stowarzyszenia Aktywnych Seniorów i będę namawiał swoich kolegów, by również pojawili się w Żarach, bo to fantastyczna impreza. W sobotę nie mogło zabraknąć Olafa Napiórkowskiego, wiceburmistrza Żar – To był mój 146. parkrun. Mamy to szczęście, że mamy Zielony Las. To malownicze i urokliwe miejsce, przepiękna trasa biegowa. Ukłony w stronę organizatorów i wolontariuszy. To największa siła żarskiego parkunu.

Napisz komentarz »