REKLAMA
Baner

Sport

Charakterny chłopak z Lubska

Opublikowano 21 lipca 2017, autor: Marcin Ruszkiewicz

Michał Rozmys, 22-latek z Lubska, wywalczył brązowy medal młodzieżowych mistrzostw Europy. Z trybun stadionu w Bydgoszczy wspierała go rodzina, przyjaciele i znajomi.

Charakterny chłopak z Lubska

Michał do sobotniego (15.08.)  finału wszedł z najlepszym czasem – 3.43:22. Do ostatecznej rozgrywki wchodził jako jeden z głównych faworytów do złotego medalu. Niestety, Michał, źle rozegrał ten bieg taktycznie.

– Straciłem dużo sił, przepychając się z zawodnikami, dałem się w pewnym momencie zamknąć i musiałem obiegać rywali. – powiedział nam tuż po biegu Michał. Tych sił zabrakło na końcówce, gdzie dał się wyprzedzić rywalom. To dopiero jednak jego szósty start na tym dystansie. Zabrakło doświadczenia.

Nie wszyscy o tym wiedzą, ale Michał podczas „przebijania” się do przodu, został przez jednego z rywali zahaczony kolcami i nabawił się kontuzji. – Jest niewielki krwiak, chwila odpoczynku, zabiegi i powinno być wszystko ok. Musiałem zrezygnować z mitingu w Szwajcarii, gdzie miałem pobiec na 800 m, ale na seniorskie mistrzostwa Polski, 21 lipca w Białymstoku, powinienem być gotowy. Tam prawdopodobnie wystartuję na 800 i 1500 metrów.

Tuż po mistrzostwach w Bydgoszczy, dowiedzieliśmy się, że Michał może zostać włączony do kadry na mistrzostwa świata seniorów, które zostaną rozegrane na początku sierpnia w Londynie. A później (20-25.08.) ma wystartować w Taipej (Chiny) na Uniwersjadzie.

Mama jest dumna

Do Bydgoszczy na finał przyjechała liczna rodzina, przyjaciele i znajomi. Z Lubska była ponad 30-osobowa grupa na czele z rodzicami i rodzeństwem. Wszyscy poubierani w koszulki z wizerunkiem Michała i hasłem „Mistrz jest tylko jeden”. Mieli ze sobą imponującą, dziewięciometrową flagę Polski, uszytą przez 80-letnią sąsiadkę.

– Jestem ogromnie dumna z syna. Wszyscy wierzyliśmy w niego i trzymaliśmy za niego kciuki. To nasz bohater – mówi wzruszona mama. – Michał jest bardzo ambitnym i zdeterminowanym człowiekiem. Miał w życiu kilka pasji, m.in. chodził do szkoły muzycznej, uczestniczył w konkursach recytatorskich, jeździł konno, ale lekkoatletyka wygrała – dodaje. Ogromny wsparciem dla Michała jest jego dziewczyna Ania, która pochodzi z Brodów. Razem studiują w Szczecinie logistykę.

Przeganiali go ze stadionu

Rozmys urodził się i dorastał w Lubsku, gdzie nie ma klubu lekkoatletycznego.

Królową sportu zainteresował się za sprawą Wiesława Pastuszki, znanego maratończyka. To on zaraził go bieganiem. Warto wspomnieć o Edycie Chełminiak, nauczycielce w-f ze Szkoły Podstawowej nr 2, która dostrzegła talent Michała i zaczęła go wysyłać na zawody szkolne. Szybko został zauważony przez Krzysztofa Skorupę, trenera w żarskim Agrosie.

– Michał charakteryzował się, wrodzoną, naturalną siłą. – opowiada Skorupa.

Trener z Żar rozpisywał mu zajęcia, przygotowywał go do najważniejszych startów, ale Michał głównie trenował sam w Lubsku. – Po szkole rzucał plecak i leciał na trening. Nie miał nigdy wymówek, nie oszukiwał. Trzymał się planu. Był strasznie pracowity – wspomina jego ojciec. Najczęściej trenował w parku, bo ze stadionu piłkarskiego notorycznie go przeganiano.

Chwila buntu

Jak każdy młody chłopak miał chwilę buntu. – Mieliśmy z nim małe problemy wychowawcze, ale szybko ogarnęliśmy temat – uśmiecha się ojciec. – Przegadałem z ojcem Michała nie jedną godzinę. To charakterny chłopak, a to akurat w sporcie duży plus. Rozmys jednak bardzo dojrzał. – Można stawiać go za przykład. Michał dorósł już do największych sukcesów – stwierdza Skorupa. 

Poszukiwania klubu

Michał w 2012 r. zdobył halowe mistrzostwa juniorów młodszych na 1000 m, dołożył złoto w biegach przełajowych i był najlepszy na otwartym stadionie na 800 m. Zaczął jeździć na zgrupowania kadry i coraz częściej więcej czasu spędzał w gabinetach lekarskich niż na bieżni.

W 2014 wrócił do zdrowia i na dzień dobry wywalczył brązowy medal mistrzostw Polski juniorów w biegach przełajowych. Po skończeniu liceum szukał klubu. Trafił do Łodzi do Stanisława Jaszczaka, pierwszego trenera Adama Kszczota. Nie dogadali się. Michał szybko się spakował i wyjechał do Goleniowa, gdzie za radą Marka Skorupy (wychowanek Agrosu) rozpoczął współpracę z Jackiem Kostrzebą. To był strzał w dziesiątkę. W 2015 r. wywalczył młodzieżowe wicemistrzostwo kraju na 800 m.

Znalazł sponsora

Kariera Michała rozwijała się zgodnie z planem, ale w pewnym momencie została wyhamowana. Na szczęście dzięki pomocy rodziny i przyjaciół znalazł sponsora. To firma z Żar, która cały czas wspiera Rozmysa. Jego kariera zaczęła nabierać rozpędu. Kolejny sezon, to prawdziwa eksplozja formy. Michał wywalczył brązowy medal mistrzostw Polski seniorów. Przegrał tylko z Adamem Kszczotem i Marcinem Lewandowskim.

Dołożył dwa złote medale na 800 i 1500 metrów w młodzieżowych mistrzostwach Polski. Wystartował w kilku silnie obsadzonych zagranicznych mitingach.

To nie koniec…

Obecny sezon to prawdziwe show w wykonaniu Rozmysa. Pobił 34-letni, młodzieżowy rekord Polski na 1500 m, wywalczył kwalifikację na 800 i 1500 metrów na mistrzostwa Europy. Wraz z seniorską reprezentacją Polski sięgnął po drużynowe wicemistrzostwo Europy. W ostatni weekend zdobył brązowy medal młodzieżowych ME i ma duże szanse na wyjazd do Londynu na seniorskie mistrzostwa świata. – Następne Igrzyska Olimpijskie odbędą się za trzy lata. Michał będzie miał 25 lat, to świetny wiek, by powalczyć o medal w Tokio – kończy ojciec. Napotkani mieszkańcy Lubska mówią się, że ich miasto nie będzie tylko kojarzone z Joanną Brodzik. Mają nową chlubę – to Michał Rozmys.

  • Charakterny chłopak z Lubska
  • Charakterny chłopak z Lubska
  • Charakterny chłopak z Lubska
  • Charakterny chłopak z Lubska
  • Charakterny chłopak z Lubska
Napisz komentarz »