REKLAMA
twoj_dom_baner_1000x200_2017

Kronika policyjna

Śmierć motocyklisty

Opublikowano 14 lipca 2017, autor: PS

– Kichnąłem dwa razy i po chwili byłem już na drugim pasie – tak zeznał 52-letni kierowca skody, który wjechał w motocyklistę. 37-latek zmarł w szpitalu.

Śmierć motocyklisty

W sobotę, około 14.00, małżeństwo z Lubina wracało do domu z wakacji w Świnoujściu. Jechali skodą octavią. Pod Nowym Miasteczkiem kierowca nagle zjechał na przeciwległy pas. Najpierw uderzył w forda focusa. Później zderzył się z motocyklistą. Uderzenie było tak mocne, że 37-latek spadł z motoru i przeleciał nad betonowymi barierkami. Gdy na miejscu pojawili się strażacy, był przytomny.

– Leżał w błocie, poza pasem jezdni. Ułożyliśmy go na desce ortopedycznej i przetransportowaliśmy do śmigłowca – informuje Sławomir Ozgowicz, oficer prasowy PSP w Nowej Soli.

Helikopter zabrał 37-latka do szpitala w Zielonej Górze. Niestety, następnego dnia zmarł.

Kichnął czy zasnął?

Okoliczności wypadku bada prokuratura. Sekcja zwłok 37-latka wykazała, że zmarł z powodu wielonarządowych obrażeń.

52-letni kierowca wstępnie przyznał się do winy.

– Kichnąłem dwa razy i po chwili byłem już na drugim pasie – tak powiedział funkcjonariuszom. Policja podejrzewa jednak, że mógł zasnąć Zatrzymano mu prawo jazdy.

Motocykle 125 prawo jazdy kat b
  • Śmierć motocyklisty
Napisz komentarz »