REKLAMA
baner_citroen_970x250_C3_18-09-2017

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Za młoda na śmierć

Opublikowano 14 lipca 2017, autor: Bogusława Janicka-Klisz

Matka cierpi, gdy odchodzą. – Bo to dzieci powinny żegnać rodziców – mówi Jadwiga Sokołowska, matka Asi Graczyk († 43 l.), mieszkanki żarskich Kunic.

Za młoda na śmierć

Swoje imię lubiła zdrobnione. Asia, nie Joanna.

– Bo ona była taką zwykłą kobietą. Miała zwyczajne marzenia. Uśmiechnięta, kochana. Taką właśnie będę ją na zawsze pamiętał – mówi Mirosław Sokołowski, brat Asi Graczyk († 43 l.). I dodaje: – Trudno mówić o niej w jakichś wielkich słowach. Bo ona nie myślała o Bóg wie czym. Najważniejsza była dla niej rodzina. Szczęście. I zdrowie.

Sporo zdjęć, gdzie tuli synów, Ignasia (6 l.) i Marcela (5 l.).

– Asia była cudowną mamą. Gdy ich tuliła, była tak bardzo szczęśliwa. To pierwsze, co się rzucało w oczy – mówi pan Mirek.

Pani Asia na facebooku umieściła post ze słowami „Bo w życiu nie chodzi o to, by być idealnym, tylko żeby być szczęśliwym”.

To, o czym marzyła, znalazła. Była szczęśliwą żoną i matką. Miała naprawdę kochającą rodzinę, wsparcie i miłość najbliższych.

Aż do czwartku, 6.07., kiedy zdarzyła się tragedia.

– Asia chorowała na serce. Choć przeszła badania do pracy. Robili jej EKG, ale nie stwierdzili, żeby coś działo się źle. W czwartek do domu wróciła po nocnej zmianie. Od kilku miesięcy pracowała w kunickiej hucie. Była zmęczona. Dlatego zięć wziął dzieci i wyszedł z nimi z domu. Żeby mogła porządnie się wyspać, wypocząć – opowiada Jadwiga Sokołowska, mama pani Asi.

 

Za późno na ratunek

Gdy najbliżsi wrócili do domu, zastali Asię, leżącą na podłodze. To był najgorszy moment. Okazało się, że na ratunek jest za późno. Pani Asia zmarła tego samego dnia.

W rozpaczy po tej nagłej śmierci pozostawiła rodziców, męża, dzieci.

– W takich chwilach człowiek sobie wyrzuca, że może lepiej by zrobił, gdyby był w domu. Ale przecież, gdyby tylko wiedział… – rozpacza pani Jadwiga. Jak się okazało, pani Asia przeszła bardzo rozległy zawał serca. – Lekarze powiedzieli, że nic nie dałoby się zrobić, nawet gdyby ktoś przy tym był.

Pokazuje czarno-białe zdjęcie ślicznej dziewczyny. Nie widać na nim, że Asia ma piękne, niebieskie oczy, ale każdy, kto ją znał, wspomina nieprzeciętną urodę. – To prawda. Ale czy dziecko piękne, czy nie, matka kocha jednakowo. Kto tego nie przeszedł, nie wie, jaki to ból, gdy je trzeba pożegnać na zawsze – przeciera oczy pani Jadwiga.

Pani Asia kończyła technikum rolnicze w Żarach. Do niedawna pracowała w firmie „Magorex”, ostatnio się przeniosła. – Była bardzo zadowolona z tej nowej pracy – mówi pan Mirosław.

Bo Asia od życia nie wymagała wiele. Niedawno kupili mieszkanie, blisko domu rodziców.

– Kilka kroków. Dzięki temu nasza rodzina mieszka dosłownie wokół siebie. Klucze do siebie nawzajem mamy, gdy tylko była taka potrzeba, to po prostu się szło. Rodzina musi się wspierać. I o tym była przekonana Asia. – opowiada pan Mirek.

Ostatnie urodziny

Niedawno, 1.07., Asia obchodziła swoje 43. urodziny. Wcześniej, 12 czerwca, świętowali z mężem brązowe gody. Ślub wzięli w 2009 r. Nikt z rodziny nie przypuszczał, że okażą się ostatnie.

– Asia dbała o siebie, o swoje zdrowie. Przecież chciała wychować dzieci na dobrych, wartościowych ludzi, patrzeć, jak dorastają, cieszyć się ich radością – podkreśla pani Mirek.

Teraz najbliżsi zmarłej robią wszystko, by dzieci powoli przyzwyczajać do tego, że ich mama odeszła.

– Nie mówimy im, że mamusia poszła do nieba. Bo wiemy, że dzieci też chciałyby tam iść. Wiedzą, że mamusi zatrzymało się serduszko i już jej z nimi nie będzie – mówi pani Jadwiga.

Pogrzeb odbył się we wtorek, 11.07.

– Przyszło bardzo dużo ludzi. Jesteśmy wdzięczni wszystkim za udział w nabożeństwie i ceremonii na cmentarzu. I za wyrazy wsparcia, i pamięć. Rodzinie, przyjaciołom, bliższym i dalszym znajomym. Dlatego chcielibyśmy każdemu podziękować. Za najprostsze sprawy. Ciepłych słów było dużo więcej. Dlatego jesteśmy przekonani, że Asia pozostanie w sercach wszystkich na zawsze – kończy pani Jadwiga.

  • Za młoda na śmierć
Napisz komentarz »