REKLAMA
joanna_szafy_baner_1000x200_2017

Ludzie, wydarzenia

Oszuści atakują fryzjerów!

Opublikowano 28 lipca 2017, autor: Michał Szczęch

Na studentki – to nowa metoda oszustów, którzy atakują fryzjerki i kosmetyczki. Policja i prokuratura apeluje, by zgłaszali się pokrzywdzeni.

Do salonu fryzjerskiego pani Anety wchodzą dwie młode dziewczyny. – Uczymy się w Głogowie, w szkole reklamy – informują.

– Nie mam czasu – odpowiada Aneta. Urobiona po łokcie.

– My cały dzień chodzimy i nikt nie chce podpisać – dziewczyny biorą na litość. Podsuwają świstek pod nos. Są wiarygodne, trudno odmówić. Aneta podpisuje. Nie czyta, bo przecież to ma być tylko ankieta.

– Niech pani tu jeszcze raz podpisze i przybije pieczątkę, bo ja się pomyliłam – mówi jedna z dziewczyn. Aneta podpisuje, przybija. Przecież to nic zobowiązującego. A ona zajęta włosami.

– Żadne zobowiązanie – zapewniają dziewczyny i wychodzą.

Mija miesiąc

W lipcu Aneta odbiera fakturę z rachunkiem na 615 złotych za mobilną reklamę salonu, choć przecież żadnej nie zamawiała. Płacić ma przez dwa lata! Jeśli po dwóch latach, w przeciągu dwóch tygodni, nie zrezygnuje, umowa automatycznie przedłuży się na kolejne dwa lata.

Podobno ktoś roznosił ulotki z reklamą jej salonu. Podobno ktoś dzwonił do pół tysiąca osób, polecając salon. Podobno ktoś jeździł autem nawoływał przez megafon, żeby się obcinać u Anety. 

– Bzdura – denerwuje się fryzjerka. – Nikt nawet nie weryfikował, jakie to dokładnie usługi, czy strzyżenie damskie, czy męskie, a może salon dla psów. Więc jaka reklama? – zachodzi w głowę.

W poniedziałek dzwoni telefon.

– Co się stało, że pani nie zapłaciła faktury za mobilną reklamę? – Aneta słyszy w słuchawce głos mężczyzny. Przedstawia się, że jest pracownikiem w firmie w Warszawie, choć fakturę przysłano z Wrocławia.

– To nie Warszawa! – Aneta krzyczy do słuchawki. – Gdyby tu jeździła reklama mobilna, to ja bym przecież wiedziała!

– Ja mam umowę przed oczami, pani podpisała – mężczyzna powtarza w kółko, jak maszyna. – Dlaczego pani nie zapłaciła?

Aneta sprawę zgłasza policji

– Śledztwo jest w toku – komentuje Tomasz Kulczycki, prokurator rejonowy w Nowej Soli.

– Na razie na policję zgłosiły się trzy fryzjerki – informuje Justyna Sęczkowska, oficer prasowa powiatowej komendy.

Aneta opłaca prawnika

Wspólny pozew szykuje adwokat z Polkowic. Ogłasza się w internecie. Aneta, gdy się zgłasza, jest trzechsetna na liście oszukanych w ten sposób. Płaci 500 złotych.

Są oszukani na kuriera, na studentkę. Są ludzie, którzy kupili zdrowotne maszyny. Nie zamawiali, ale omotani, złożyli podpis. I firma, za każdym razem ta sama, żąda opłat.

Jednej z klientek Anety kurier przywiózł zdrowotną maszynę. Powiedziała, że nie zamawiała. – To pani podpisze tu, że nie zamawiała – zaproponował kurier. Okazało się, że podpisała umowę. I firma zaczęła ją ścigać.

Napisz komentarz »